Prawo gospodarcze, Spółki

Dlaczego spółka nie wypłaca dywidendy?

Zwyczajne zgromadzenie wspólników jest między innymi od tego, aby zdecydować o podziale zysku czyli o dywidendzie. Niejednokrotnie dzieje się jednak tak, że spółka – choć wypracowała w poprzednim roku obrotowym zysk – nie wypłaca dywidendy albo podejmuje jakieś decyzje niepodobające się niektórym wspólnikom. Czy da się zmusić spółkę do wypłaty dywidendy? Weźmy na warsztat dwie sytuacje.

Wspólnicy podejmują uchwałę o przeznaczeniu zysku na kapitał zapasowy bądź inne cele

Taka sytuacja niejednokrotnie zdarza się w spółkach, które są na etapie rozwoju i inwestowania albo potrzebują środków na jakąś dużą inwestycję. Kodeks spółek handlowych mówi wyraźnie, że przedmiotem zwyczajnego zgromadzenia wspólników powinno być powzięcie uchwały o podziale zysku lub pokryciu straty. Jednocześnie przepis nie nakazuje, aby uchwała miała dotyczyć tylko i wyłącznie podziału zysku w formie dywidendy. Dla wspólnika, który czuje się pokrzywdzony z powodu braku wypłaty dywidendy, może wydawać się to kuriozalne, ale w praktyce zdecydowanie dopuszcza się podjęcie uchwały pozwalającej na wyłączenie zysku od podziału na dywidendę i przeznaczenie go np. na kapitał zapasowy lub dalszy rozwój spółki.

Prawo do udziału w zysku jest prawem do udziału w zysku przeznaczonym do podziału między wspólników – innymi słowy: jeżeli zysk nie został przeznaczony do podziału, a został wyłączony od podziału, to konkretne prawo do udziału w konkretnym zysku nie powstaje. Zysk, który został przeznaczony np. na kapitał zapasowy jest zatem już zyskiem podzielonym i wspólnik nie może żądać wypłaty dywidendy.

Sposobem na podważenie takiego sposobu rozdysponowania zysku jest wytoczenie powództwa o uchylenie uchwały lub o stwierdzenie jej nieważności. Nie są to jednak proste sprawy. Uchwała może być uchylona tylko wtedy, gdy jest sprzeczna z umową spółki bądź dobrymi obyczajami i godzi w interesy spółki lub ma na celu pokrzywdzenie wspólnika. Uchwała nieważna to po prostu uchwała sprzeczna z prawem. Zwykle wspólnicy mniejszościowi, którzy chcą podważyć uchwałę wyłączającą zysk od podziału powołują się na przesłankę godzenia uchwały w dobre obyczaje i krzywdzącą wspólnika. Taka argumentacja jednak przemówi do sądu tylko wtedy, gdy uchwała wspólników rzeczywiście będzie miała na celu pokrzywdzenie wspólnika. Samo wyłączenie zysku od podziału i przeznaczenie go np. na inwestycje nie jest wystarczającą przesłanką do uchylenia uchwały lub stwierdzenia jej nieważności.

Została podjęta uchwała o podziale zysku między wspólników, ale zarząd nic nie robi

Druga sytuacja polega na tym, że wprawdzie na zgromadzeniu wspólników podjęto uchwałę o podziale zysku między wspólników w formie dywidendy, ale od tego czasu nic się nie wydarzyło.

Przede wszystkim zgromadzenie wspólników powinno ustalić termin wypłaty dywidendy. Jeśli tego nie zrobi, taką kompetencję ma zarząd spółki. Jeżeli i zarząd tego nie uczyni, wtedy dywidenda powinna zostać wypłacona niezwłocznie. Zakładając, że nie doszło do ustalenia dnia dywidendy w rozumieniu art. 193 § 2 Kodeksu spółek handlowych, dywidenda powinna zostać wypłacona niezwłocznie po podjęciu uchwały o podziale zysku w formie dywidendy. Jeżeli natomiast został ustalony dzień dywidendy, to niezwłocznie po tym dniu. „Niezwłocznie” oznacza w najbliższym możliwym terminie przy uwzględnieniu płynności finansowej spółki. Odpowiedzialność w tym zakresie spoczywa na zarządzie.

W tym miejscu pojawia się pytanie, czy jeśli zarząd nie podejmie decyzji o wypłacie dywidendy, to czy wspólnik może skierować pozew do sądu. Oczywiście może, ale problem pojawia się wtedy, gdy trzeba rozstrzygnąć czy przed wytoczeniem powództwa należy jeszcze wezwać spółkę do zapłaty. Zdaniem niektórych praktyków, samo brzmienie art. 193 § 4 Kodeksu spółek handlowych, mówiące o niezwłoczności, wyłącza stosowanie art. 455 Kodeksu cywilnego, co oznacza, że nie trzeba wzywać odrębnie do zapłaty, aby roszczenie o wypłatę zysku stało się wymagalne. Jednakże duża część doktryny i orzecznictwa nadal uważa, że spółkę należy odrębnie wezwać do zapłaty i wyznaczyć jej termin, aby roszczenie – po upływie tego terminu – stało się wymagalne. Rzeczywiście pojawia się tutaj pewien dysonans, ale w celu dochowania staranności procesowej (i przedprocesowej) raczej lepiej jeszcze raz upomnieć się w zarządzie o wypłatę dywidendy i wystosować wezwanie do zapłaty.

E-commerce, Poradniki, Prawo gospodarcze, RODO, Spółki, Tajemnica przedsiębiorstwa

Jak założyć sklep internetowy?

Jak rozpocząć działanie w branży e-commerce?

Co trzeba wiedzieć i jakie dokumenty przygotować?

Jest tego sporo, dlatego zacznijmy od podstawowej i ogólnej wiedzy dotyczącej konkretnych zagadnień prawnych. Oto najważniejsze problemy prawne związane z założeniem i prowadzeniem sklepu internetowego.

  1. Forma prawna działalności

Jak każdy biznes, tak samo sklep internetowy musi przybrać konkretną formę prawną działalności. Tutaj mamy całkowitą dowolność (może z wyjątkiem spółki partnerskiej). Możemy zatem przemyśleć zarówno jednoosobową działalność gospodarczą, jak i spółkę np. spółkę jawną, komandytową lub komandytowo – akcyjną. Jeśli chcemy mieć jednocześnie jednoosobową działalność, ale współpracować razem z pozyskanym wspólnikiem, można pomyśleć o zawarciu umowy spółki cywilnej. Jeśli mamy przygotowane duże zaplecze finansowe i klienckie, być może warto zastanowić się nad założeniem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub nawet spółki akcyjnej?

Jeśli Twoje aspiracje sprowadzają się do rozpoczęcia biznesu i stawiasz na rozruch, lepiej skupić się na prostszych formach prowadzenia działalności. Jeżeli jesteś sam, po prostu zarejestruj jednoosobową działalność w CEIDG. Jeśli masz wspólnika lub wspólników, załóżcie swoje działalności i podpiszcie umowę spółki cywilnej. Jednak jeśli jest was kilkoro, ale chcecie mieć lepszą pewność obrotu i ochrony prawnej, pomyślcie o spółce jawnej albo komandytowej.

  1. Marka

Obsługa prawna e-commerceWybór nazwy Twojego sklepu internetowego i opracowanie jego marki to nie tylko „chwila olśnienia”. Tę chwilę należy następnie zweryfikować z rzeczywistością, a w szczególności z nazwami i markami innych przedsiębiorców. Niektórzy z nich mogą bowiem już funkcjonować pod taką samą lub podobną nazwą. Dlatego warto najpierw wejść na stronę Urzędu Patentowego (uprp.gov.pl) i sprawdzić czy przypadkiem ktoś wcześniej nie zarejestrował jakiejś nazwy lub znaku graficznego jako znaku towarowego. Jeśli natrafisz na taki sam lub podobny znak, lepiej wybierz inną nazwę. Jeśli jednak nie ma zarejestrowanego takiego samego lub podobnego znaku, jak ten, który wpadł Ci do głowy, nadal nie zaprzestawaj „badań”. Twoja nazwa lub marka sklepu internetowego nie mogą wprowadzać w błąd czy też podszywać się pod innego przedsiębiorcę – takie działanie mogłoby zostać poczytane za czyn nieuczciwej konkurencji, a Ciebie narazić na odpowiedzialność odszkodowawczą. Nie chodzi oczywiście o to, że chcesz się pod kogoś podszyć, ale przypadkowo nieświadomie możesz naruszyć czyjejś prawo do jego marki i popaść z nim w konflikt. Dlatego warto sprawdzić podobnych przedsiębiorców w regionie oraz w kraju. Skorzystaj choćby z wyszukiwarki internetowej albo zleć badanie poprawności Twojej marki odpowiedniemu specjaliście (radcy prawnemu, rzecznikowi patentowemu, adwokatowi).

  1. Budowanie witryny sklepu internetowego

W porządku. Załóżmy, że Twoja (lub Wasza) działalność została już założona, a Twoja marka nie narusza niczyich praw. Teraz trzeba pomyśleć o tym, co najistotniejsze czyli o „fizycznym” założeniu sklepu internetowego. Sklep nie może istnieć bez witryny internetowej. Dlatego oczywiście musisz wykupić domenę, hosting i zaprojektować samą stronę internetową. O ile kupno domeny i hostingu nie powinno nastręczać większych problemów, to projektowanie strony internetowej zwykle będzie wiązało się z zawarciem umowy z firmą, która tę stronę dla Ciebie zaprojektuje. Podobne umowy są zwykle umowami o dzieło czyli o wykonanie konkretnego rezultatu. Czasami warto zastanowić się czy nie poszukać firmy, która nie tylko zaprojektuje i wykona stronę, ale również zapewni opiekę nad stroną oraz odpowiednie aktualizacje. W końcu w trakcie prowadzenia sklepu internetowego niezbędne będzie dokonywanie zmian witryny czy też poprawianie ewentualnych błędów. Podpisanie dobrej umowy z firmą projektującą strony na pewno zaoszczędzi Ci sporo kłopotów i pieniędzy. Dopilnuj, aby w umowie nie zawarto jakichkolwiek wyłączeń czy ograniczeń dotyczących rękojmi lub gwarancji. Ustalcie dokładnie przedmiot umowy i oczekiwany rezultat, a także sposoby i terminy dokonywania poprawek w przypadku stwierdzenia wad. Nie zapomnij także o odpowiednim uregulowaniu autorskich praw majątkowych. Powinny one przejść na Ciebie – najlepiej już w momencie odebrania dzieła czyli gotowej witryny.

Umowa z firmą projektującą strony to jednak nie wszystko przy budowaniu witryny Twojego sklepu internetowego. Sama witryna musi uwzględniać szereg wymogów prawnych, którymi przyjrzyjmy się w dalszych punktach.

  1. Regulamin sklepu internetowego

Regulamin sklepu internetowego to absolutny „mus”. Wymagania stawiane przez ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz prawo konsumenckie wymagają opracowania odpowiednich procedur oraz zapewnienia konsumentom szybkiej i wyczerpującej informacji o sposobie korzystania ze sklepu, a także o przysługujących im prawach. Poprawnie sporządzony regulamin nie może być jednak oparty o prosty wzór czy też „skopiowany od konkurencji”. Jedynie dobrze przygotowany regulamin dostosowany do specyfiki Twojego sklepu internetowego spełni wymogi ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Wadliwy regulamin niestety może sporo kosztować, gdyż obowiązki informacyjne wobec konsumentów i użytkowników Twojej witryny należą do jednego z Twoich pierwszych i podstawowych obowiązków. Lista elementów, które musi zawierać regulamin sklepu internetowego jest imponująca, dlatego problematykę sporządzenia regulaminu poruszymy w innym wpisie.

  1. RODO
Kancelaria obsługa firm
www.rybarczyk-kancelaria.pl

RODO jest teraz wszędzie, a dla branży e-commerce jest wyjątkowo ważne. Jeżeli ktoś prowadzi sklep internetowy, a nie spełnia wymogów RODO, to sam naraża się tylko na poważne problemy. Pamiętaj, że administracyjne kary pieniężne za nieprzestrzeganie RODO mogą sięgać nawet wielu milionów euro, nie wspominając już o możliwych roszczeniach Twoich klientów, gdyby np. doszło do wycieku ich danych osobowych.

Poprawne wdrożenie RODO w Twoim sklepie internetowym powinno być podstawą Twojej działalności. RODO to nie tylko dokumentacja, którą przechowujesz „u siebie”, ale również odpowiednia komunikacja z Twoimi klientami, a także troska o zapewnienie im odpowiednich informacji i zabezpieczenie ich danych osobowych.

Jednocześnie nie staraj się „robić RODO” samodzielnie i po macoszemu. Dbałość o dane Twoich klientów wymaga odpowiedniego zaprojektowania funkcjonowania całości Twojego sklepu internetowego, dlatego już na samym początku musisz wiedzieć jak funkcjonować w przyjaźni z RODO i jego wymogami. Zleć specjaliście audyt RODO i opracowanie odpowiedniej dokumentacji, procedur, rejestrów. Nie zapomnij również o tym, że RODO to także ocena ryzyka przetwarzania danych osobowych oraz ocena skutków dla ochrony danych, które muszą być udokumentowane. Tylko odpowiednie procedury i reguły mogą pozwolić Ci zminimalizować ryzyko naruszeń danych osobowych, a w razie naruszenia mogą Ci pomóc w obronie przez zarzutami Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych lub roszczeniami Twoich klientów.

Niedawne potężne wycieki danych w kilku wiodących sklepach internetowych pokazują, że nie warto bagatelizować lub oszczędzać na ochronie danych osobowych. W szczególności w sieci, gdzie dane bywają wyjątkowo narażone na zagrożenia, zapewnienie bezpieczeństwa odgrywa znaczącą rolę.

  1. Prawa konsumentów

W tym momencie musisz zidentyfikować, kim będą Twoi klienci? Czy swoje usługi będziesz kierować do innych przedsiębiorców czy też do konsumentów. Kim jest jednak konsument? Zgodnie z art. 22(1) Kodeksu cywilnego, konsumentem jest osoba fizyczna (a zatem nie może być to sp. spółka prawa handlowego), która dokonuje z przedsiębiorcą (czyli z Tobą) czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową. Innymi słowy: jest to osoba, która nie kupuje Twoich produktów lub usług w związku ze swoją działalnością gospodarczą, tylko na swój prywatny, domowy użytek.

Prawo konsumenckie jest o tyle istotne, że chroni prawa konsumentów w relacjach z przedsiębiorcami. Z prawami konsumentów musisz być dobrze zaznajomiony (lub Twój prawnik), żeby nie popełnić szkolnych błędów przy projektowaniu odpowiedniej dokumentacji na witrynę sklepu albo w bezpośrednich relacjach z klientami. Na pewno powinieneś zapoznać się z Kodeksem cywilnym i tzw. klauzulami niedozwolonymi czyli postanowieniami umów lub regulaminów, które, o ile są nieuzgodnione indywidulanie z konsumentem i naruszają jego interesy, co do zasady uznawane są za nieważne. Co musisz zatem zrobić? Na pewno audyt Twojej strony (lub dopiero projektowanej strony) pod kątem klauzul niedozwolonych powinien być pierwszą czynnością. Wszelkie postanowienia umów lub regulaminów, które zawierają klauzule niedozwolone powinny zostać natychmiast wyeliminowane i zastąpione innymi postanowieniami, na które pozwala prawo konsumenckie. Jeśli dopiero zastanawiasz się jak podejść do obsługi praw konsumentów, niestety musisz zaprzyjaźnić się z ustawą Prawo konsumentów i Kodeksem cywilnym. Klauzul niedozwolonych jest jednak na tyle dużo, że w celu zabezpieczenia prawnego Twojego biznesu, warto pomyśleć o obsłudze prawnej.

  1. Cyberbezpieczeństwo

Tematyka cyberbezpieczeństwa wiąże się z RODO, ale nie jest z nim tożsama. Zapewnienie odpowiedniej ochrony przed atakami hakerskimi czy też złośliwym oprogramowaniem wymaga przede wszystkim zadbania o odpowiednie procedury oraz ochronę techniczną. Podstawowe oprogramowanie antywirusowe to nie wszystko. Cyberbezpieczeństwo jest szerokim tematem, które w krajach zachodnich jest obecnie jedną z głównych kwestii, jeśli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa informacji. Jeśli dobro danych Twoich klientów oraz zapewnienie nieprzerwanego funkcjonowania sklepu internetowego leży Ci na sercu, to zdobycie wiedzy z zakresu ochrony danych i zapewnienie odporności systemów oraz ciągłości działania powinny być kolejnym z Twoich priorytetów.

  1. Tajemnica przedsiębiorstwa

Pomyśl, co by się stało, gdyby ktoś dowiedział się, w jaki sposób pozyskujesz klientów, dostawców, a także kim są Twoi klienci (w szczególności Ci stali)? Jeszcze gorzej: zatrudniasz pracownika, który zwalnia się, a potem wyjawia konkurencji całe Twoje know-how i dane klientów? Ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa powinna być domeną każdego przedsiębiorcy, a więc także Twoją. Obecne brzmienie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji daje dosyć wyśrubowane wymogi dla przedsiębiorców, którzy chcą chronić informacje poufne w swojej firmie. Zwykłe regulaminy poufności mogą nie wystarczyć, a zatem warto pomyśleć o umowach o poufności czy umowach NDA (non – disclosure agreement). Takie umowy należy zawierać nie tylko z pracownikami, ale również z kontrahentami, z którymi przystępujemy do negocjacji, a potem również w trakcie współpracy z nimi.

  1. Programy lojalnościowe i akcje promocyjne

Opracowanie programu lojalnościowego lub akcji promocyjnej również wymaga wsparcia prawnego. Wszelkiego rodzaju promocje i programy lojalnościowe można postrzegać w kategorii tzw. przyrzeczenia publicznego albo umowy. Od tego, którą koncepcje się przyjmie, zależą dalsze kroki. Nie obejdzie się bez stosownego regulaminu dostępnego na witrynie sklepu internetowego, który będzie dokładnie określał m.in. warunki promocji, czas jej trwania czy też sposób wnoszenia reklamacji. Nie zapomnij również o tym, że program lojalnościowy lub akcja promocyjna muszą spełniać wymogi RODO.

  1. Specyfika branży

Pamiętaj o tym, że dalsze wymogi prawne zależą od tego, jaki będzie charakter Twojego sklepu internetowego. Być może Twoja działalność jest w jakimś stopniu regulowana i potrzebujesz odpowiedniego zezwolenia albo licencji? A może będziesz sprzedawać produkty, które wymagają zapewnienia odpowiednich oznaczeń, warunków lub nawet rejestracji (np. produkty medyczne)? Specyfika Twojej działalności może zatem wymagać podjęcia dodatkowych kroków, które warto najpierw przedyskutować z prawnikiem.

Podsumowując: Jeśli chcesz wejść w branże e-commerce, to nie zastanawiaj się! Obecnie sprzedaż przez Internet jest bardzo atrakcyjną formą prowadzenia biznesu. Jeśli masz pomysł na siebie, to być może właśnie sklep internetowy okaże się dla Ciebie strzałem w dziesiątkę. Jednocześnie musisz wziąć pod uwagę wszelkie wymogi prawne, z którymi wiąże się rozpoczęcie takiej działalności. Część z nich jest wspólna zarówno dla Ciebie, jak i dla każdego innego przedsiębiorcy, który nie działa w e-commerce. Istnieje jednak dużo wymogów, które musisz spełnić z uwagi na specyfikę swojej branży. Ta specyfika wyraża się zarówno poprzez prowadzenie działalności w Internecie, jak też i przez charakter prowadzonej przez Ciebie sprzedaży. Lepiej zatem już na samym początku zadbać o bezpieczeństwo prawne, aniżeli potem narażać się na ryzyko, które może uderzyć bezpośrednio w Twoją firmę.

Autorem artykułu jest Daniel Rybarczyk, radca prawny, wspólnik Kancelarii Radców Prawnych Ewa Rybarczyk Daniel Rybarczyk Spółka Cywilna w Kaliszu specjalizującej się w obsłudze przedsiębiorców, w tym działających w branży e-commerce.

Logo JPG

Prawo gospodarcze, Spółki

Kiedy wspólnik spółki z o.o. musi wyłączyć się od głosowania?

vote-146962_640Jeśli jesteś wspólnikiem w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, to musisz wiedzieć, że nie zawsze możesz głosować nad każdą sprawą na zgromadzeniu wspólników. Znasz to powiedzenie, że nikt nie może być sędzią we własnej sprawie? I właśnie o tym mówi art. 244 Kodeksu spółek handlowych:

Wspólnik nie może ani osobiście, ani przez pełnomocnika, ani jako pełnomocnik innej osoby głosować przy powzięciu uchwał dotyczących jego odpowiedzialności wobec spółki z jakiegokolwiek tytułu, w tym udzielenia absolutorium, zwolnienia z zobowiązania wobec spółki oraz sporu między nim a spółką”.

Przepis wyróżnia 4 główne obszary wyłączeń od głosowania:

  • odpowiedzialność wspólnika wobec spółki,
  • udzielenie absolutorium (dotyczy członków zarządu i likwidatorów),
  • zwolnienie z obowiązku wobec spółki
  • spór między wspólnikiem a spółką.

W tych 4 sferach wspólnik musi się powstrzymać od głosowania. Oczywiście może być obecny na zgromadzeniu wspólników, ale w protokole musi zostać odnotowane jego wyłączenie, a tym samym „głos” takiego wspólnika jest nieoddany – nie bierze się pod uwagę „obecności” tego wspólnika przy obliczaniu bezwzględnej większości głosów na zgromadzeniu np. na zgromadzeniu jest obecnych 5 wspólników i dwóch z nich musi wyłączyć się do głosowania z uwagi na brzmienie przepisu art. 244 ksh. Pozostaje trzech wspólników: dwóch jest za uchwałą a jeden przeciw. Czy mamy bezwzględną większość? Tak! Dla obliczenia bezwzględnej większości przyjmujemy tylko trzech wspólników, którzy nie wyłączyli się od głosowania, a zatem mamy stosunek 2:1 i uchwała „przechodzi”.

DSC_0483
www.rybarczyk-kancelaria.pl

Należy pamiętać, że katalog wyłączeń z art. 244 ksh należy interpretować ściśle. Większościowe stanowisko doktryny jest takie, że jest to przepis bezwzględnie obowiązujący i nie można dodawać nowych wyłączeń w umowie spółki. Na przykład wspólnik – członek zarządu może głosować nad uchwałą dotyczącą powołania wspólnika do zawarcia z nim umowy. Ponadto wspólnik – członek zarządu może głosować nad uchwałą w przedmiocie przyznania mu wynagrodzenia z tytułu pełnionej funkcji. Podobnie będzie przy zatwierdzeniu sprawozdania z działalności zarządu lub likwidatora. Skoro te kwestie nie zostały wymienione w art. 244 ksh, to nie można ich dodawać do tego przepisu czy też dokonywać rozszerzającej wykładni tej regulacji. Oczywiście – praktyka może być różna np. wiele organów podatkowych uznaje, że członek zarządu nie może głosować nad uchwałą dotyczącą przyznania mu wynagrodzenia. Taki pogląd ma swoje poparcie w niektórych orzeczeniach sądowych, jednak wydaje się on całkowicie mniejszościowy. Stanowisko doktryny jest w tym przedmiocie niemalże jednolite. „Sztuczne” rozszerzanie stosowania art. 244 ksh mogłoby prowadzić do absurdów, a nawet zwiększyć liczbę „patów” decyzyjnych choćby przy zatwierdzaniu sprawozdania z działalności zarządu.

Prawo gospodarcze, Spółki

Dlaczego warto przekształcić się w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością?

computer-767776_640Prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej (nieważne czy solo czy w formie spółki cywilnej) lub nawet w formie spółek osobowych (spółki jawnej, partnerskiej, komandytowej czy komandytowo – akcyjnej) niejednokrotnie wiąże się z podwyższonym poziomem ryzyka prawnego i finansowego. W szczególności w przypadku jednoosobowych działalności gospodarczych odpowiedzialność przedsiębiorcy rozciąga się na cały jego majątek. Przy spółkach osobowych jest już o niebo lepiej, gdyż spółki osobowe mają swój majątek, a ponadto przy spółce komandytowe i komandytowo – akcyjnej odpowiedzialność za zobowiązania spółki jest rozłożona w zależności od statusu wspólnika. Jeśli jednak chcemy wejść poziom wyżej w zakresie zabezpieczenia swoich interesów majątkowych i biznesowych warto pomyśleć o przekształceniu dotychczasowej formy prawnej działalności gospodarczej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością – jak sama nazwa wskazuje – wiąże się z ograniczoną odpowiedzialnością osób, które „wchodzą w jej skład”. Wspólnicy spółki nie odpowiadają prawnie za jej zobowiązania, jednak oczywiście w przypadku zadłużenia spółki może pojawić się odpowiedzialność biznesowo – finansowa np. przez zobowiązanie wspólników do wniesienia tzw. dopłat. W zakresie czysto prawnym odpowiedzialność (tzw. odpowiedzialność subsydiarna) skupia się na członkach zarządu – to członkowie tego organu mogą odpowiadać za zobowiązania spółki z o.o., jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna.

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością może pozwolić też na większe „przebicie na rynku”. Fakt lepszego zabezpieczenia interesów prawnych wynikający z samej istotny spółki z o.o., a w szczególności odpowiednio wysoki kapitał zakładowy, to w wielu branżach swego rodzaju „minimum” wejścia na rynek. Dlatego wiele spółek z ograniczoną odpowiedzialnością rozpoczyna swoją bytność od minimalnego 5 tysięcy złotych kapitału zakładowego, aby po okresie wstępnego rozwoju, podwyższyć ten kapitał do wyższej sumy i być bardziej wiarygodnym dla swoich kontrahentów.

Spółka z o.o. to też o wiele bardziej skomplikowana prawnie struktura od prostszym form prawnych prowadzenia biznesu. Ma swoje organy (zgromadzenie wspólników, zarząd i ewentualnie organ nadzorczy), co pozwala na skupienie większej ilości osób w takiej spółce i lepsze warunki do rozwoju. Będąc wspólnikiem spółki z o.o. można zasiadać w organach i mieć realny wpływ na podejmowanie decyzji, ale można również skupić się na samym zarabianiu i pozostać jedynie „szarym wspólnikiem”. Jeżeli jednak nie chcemy już być wspólnikiem, istnieje możliwość zbycia swoich udziałów (jeżeli nie została ona ograniczona). W spółkach osobowych, w szczególności na przykładzie spółki jawnej, trudniej „wyjść ze spółki” i „podstawić kogoś w swoje miejsce”. W spółkach osobowych nie ma bowiem udziałów tak jak w spółkach kapitałowych, co stanowi jedną z podstawowych różnic między tymi dwiema grupami spółek. Ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej może być przeniesiony na inną osobę jedynie wtedy, gdy pozwala na to treść umowy, a także gdy wszyscy pozostali wspólnicy się na to zgodzą (chyba że umowa spółki przewiduje wyjątek).

Dlatego na pewnym etapie rozwoju jednoosobowej działalności gospodarczej albo spółki osobowej, należy rozważyć czy aby na pewno nie nadszedł czas na rozwinięcie formy prawnej prowadzonej działalności i czy nie lepiej dokonać przekształcenia.

Prawo gospodarcze, Spółki

Rozwiązanie i likwidacja spółki z o.o.

O nas Ewa
www.rybarczyk-kancelaria.pl

Obsługa prawna przedsiębiorców to często również pomoc w zakończeniu prowadzenia działalności gospodarczej. Z uwagi na fakt, że obsługujemy dużo spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, ten artykuł będzie poświęcony rozwiązaniu i likwidacji tego typu spółki. Temat jest dosyć szeroki, a zatem postaramy się przebrnąć przez najważniejsze etapy i zwrócić uwagę jedynie na najistotniejsze aspekty.

Podstawy rozwiązania spółki z o.o.

Przyczyny rozwiązania spółki z o.o. przedstawione zostały wprost w Kodeksie spółek handlowych. Są to:

  • przyczyny przewidziane w umowie spółki,
  • uchwała wspólników o rozwiązaniu spółki albo przeniesieniu siedziby spółki za granicę, stwierdzona protokołem sporządzonym przez notariusza,
  • ogłoszenie upadłości spółki,
  • inne przyczyny przewidziane prawem,
  • wyrok sądu orzekający rozwiązanie spółki.

Należy pamiętać, że termin „rozwiązanie spółki” jest nieco mylący. Samo zaistnienie którejkolwiek z wyżej wymienionych przyczyn nie powoduje automatycznie rozwiązania spółki. Te przyczyny powodują otwarcie likwidacji spółki, która powinna zakończyć się jej rozwiązaniem i wykreśleniem z rejestru.

Bardzo częstą przyczyną rozwiązania spółki z o.o. jest podjęcie przez wspólników decyzji o jej rozwiązaniu. Taka decyzja musi znaleźć swój wymiar w formie uchwały stwierdzonej protokołem sporządzonym przez notariusza. Data powzięcia przez wspólników uchwały o rozwiązaniu spółki jest jednocześnie datą otwarcia likwidacji.

Zasady współpracy
Obsługa prawna przedsiębiorców

Likwidacja spółki z o.o.

Likwidacja spółki jest to proces, który ma zmierzać do rozwiązania spółki. W trakcie tego procesu spółka zachowuje osobowość prawną i działa pod firmą z dodatkiem „w likwidacji”. Centralną postacią w czasie likwidacji jest likwidator spółki (lub likwidatorzy). Likwidatorzy zajmują miejsce zarządu spółki. Jeśli spółka zostaje postawiona w stan likwidacji wskutek podjęcia przez wspólników stosownej uchwały, w praktyce najczęściej na tym samym zgromadzeniu wspólników, podejmuje się uchwałę określającą osobę likwidatora. Bardzo często likwidatorami spółki są członkowie jej zarządu, którzy w momencie otwarcia likwidacji przechodzą z roli członków zarządu do roli likwidatorów.

Pierwszym zadaniem likwidatora jest zgłoszenie otwarcia likwidacji spółki do Krajowego Rejestru Sądowego. Do KRS należy zgłosić nie tylko sam fakt otwarcia likwidacji, ale również nazwiska i imiona likwidatorów, ich adresy oraz sposób reprezentowania spółki przez likwidatorów. Zgłoszenia należy dokonać na odpowiednich formularzach. Do wniosku należy załączyć m.in. uchwałę o otwarciu likwidacji, zgodę likwidatorów na ich powołanie, a także dowody wniesienia opłat (250 zł za wpis od wniosku oraz 100 zł za ogłoszenie w Monitorze Sądowym i Gospodarczym).

Należy pamiętać, że jednocześnie ze zgłoszeniem otwarcia likwidacji do KRS, likwidator musi ogłosić w Monitorze Sądowym i Gospodarczym o rozwiązaniu spółki, otwarciu likwidacji oraz wezwać wierzycieli spółki do zgłaszania ich wierzytelności w terminie 3 miesięcy od dnia tego ogłoszenia. Jest to bardzo istotne, gdyż dosyć często likwidatorzy pozostają w błędnym przekonaniu, że KRS dokona takiego ogłoszenia za likwidatorów. Ogłoszenie zawierające wezwanie wierzycieli jest jednak odrębnym ogłoszeniem od tego, które wiąże się ze zgłoszeniem otwarcia likwidacji spółki do rejestru. Bez ogłoszenia wzywającego wierzycieli spółki do zgłaszania ich wierzytelności sąd rejestrowy nie wykreśli spółki z rejestru, gdyż od tego ogłoszenia liczy się termin, po którym można dokonać podziału majątku spółki.

Kolejnym obowiązkiem jest sporządzenie przez likwidatorów bilansu otwarcia likwidacji. Bilans otwarcia likwidacji nie jest tym samym, co sprawozdanie finansowe. Bilans jest co do zasady tylko jednym z elementów sprawozdania finansowego. Po sporządzenie bilansu otwarcia likwidacji likwidatorzy powinni przedłożyć bilans zgromadzeniu wspólników do zatwierdzenia. Przepisy prawa nie przewidują obowiązku przesyłania bilansu otwarcia likwidacji oraz zatwierdzającej go uchwały do KRS, jednak często praktykuje się przesłanie bilansu w załączeniu do odrębnego pisma.

W trakcie likwidacji spółka musi uporządkować i zakończyć swoje sprawy w celu zamknięcia działalności. Na likwidatorach ciąży obowiązek zakończenia bieżących interesów spółki, ściągnięcia wierzytelności, wypełnienia zobowiązań i upłynnienia majątku spółki. Nowe interesy mogą być wszczynane tylko wtedy, gdy jest to potrzebne do zakończenia spraw będących w toku. Likwidacja zatem nie służy temu, aby rozpoczynać nowe inwestycje, tylko wręcz przeciwnie – ma na celu wygaszenie spraw w toku.

DSC_0529Zaspokojenie wierzycieli i podział majątku

Jak wspomniano wyżej, jeśli dokonano ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym zawierającego informację o rozwiązaniu spółki, otwarciu likwidacji i wezwaniu wierzycieli, to wierzyciele mają 3 miesiące od daty publikacji tego ogłoszenia na zgłoszenie swoich wierzytelności. Sumy potrzebne do zaspokojenia lub zabezpieczenia znanych spółce wierzycieli, którzy się nie zgłosili lub których wierzytelności nie są wymagalne albo są sporne, likwidatorzy powinni złożyć do depozytu sądowego.

Dopiero po upływie minimum 6 miesięcy od publikacji ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym można dokonać podziału pozostałego majątku spółki między wspólników. Wierzyciele spółki, którzy nie zgłosili swoich roszczeń we właściwym terminie ani nie byli spółce znani, mogą żądać zaspokojenia swoich należności z majątku spółki jeszcze niepodzielonego.

Zakończenie likwidacji i rozwiązanie spółki

Po zakończeniu czynności likwidacyjnych, zaspokojeniu wierzycieli i po podziale majątku, likwidatorzy muszą przygotować sprawozdanie likwidacyjne. Jest to sprawozdanie, które jest sporządzane na dzień poprzedzający podział między wspólników majątku pozostałego po zaspokojeniu i zabezpieczeniu wierzycieli. Sprawozdanie powinno zostać ogłoszone w siedzibie spółki, a następnie zatwierdzone przez zgromadzenie wspólników w formie uchwały.

Wspólnicy muszą ponadto wskazać osobę, której zostaną oddane księgi i dokumenty rozwiązanej spółki. Taka osoba może zostać wskazana już w umowie spółki lub w uchwale podjętej na zgromadzeniu wspólników zatwierdzającej sprawozdanie likwidacyjne.

Ostatnim krokiem jest złożenie do KRS wniosku o wykreślenie spółki z rejestru przedsiębiorców. Jeżeli likwidatorzy wykonali poprawnie wszystkie czynności likwidacyjne i dopełnili wszystkich wymogów formalnych określonych m.in. w Kodeksie spółek handlowych, sąd rejestrowy powinien wykreślić spółkę z rejestru, co ostatecznie zakończy jej byt.

Poradniki, Prawo gospodarcze, Spółki

Jak zawierać umowy? Reprezentacja: spółka komandytowa

logo
www.rybarczyk-kancelaria.pl

Spółka komandytowa posiada dwa typy wspólników: komplementariusza i komandytariusza. Spółkę komandytową mogą reprezentować tylko komplementariusze, którzy nie zostali pozbawieni prawa reprezentacji spółki.

Umowa spółki komandytowej może przewidywać, że każdy komplementariusz reprezentuje spółkę samodzielnie albo konieczne jest współdziałanie dwóch lub więcej komplementariuszy. W przypadku zastrzeżenia reprezentacji łącznej, skutki są takie same jak w przypadku spółki jawnej. O reprezentacji w spółce jawnej pisaliśmy w artykule: Jak zawierać umowy? Reprezentacja: spółki jawne i spółki partnerskie.

Komandytariusz nie ma prawa reprezentowania spółki. Jednak nic nie stoi na przeszkodzi, aby komandytariusz reprezentował spółkę jako pełnomocnik lub prokurent. Jeśli jednak komandytariusz nie jest pełnomocnikiem ani prokurentem spółki, a dokona czynności prawnej w imieniu spółki, to – zgodnie z przepisem art. 118 § 2 Kodeksu spółek handlowych odpowiada za skutki tej czynności wobec osób trzecich bez ograniczenia. Jest to bardzo istotny przepis, gdyż cechą charakterystyczną komandytariusza w spółce komandytowej jest ograniczenie jego odpowiedzialności do tzw. sumy komandytowej. W przypadku działania bez umocowania czy też przekroczenia jego zakresu, ta reguła doznaje wyjątku i komandytariusz ponosi pełną odpowiedzialność.

O nas Ewa
www.rybarczyk-kancelaria.pl

W przypadku spółki komandytowej należy również pamiętać o bardzo częstych sytuacjach, w których komplementariuszem spółki jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. W takim przypadku należy sprawdzić sposób reprezentacji spółki z ograniczoną odpowiedzialnością będącej komplementariuszem spółki komandytowej. Reprezentacja będzie wtedy kaskadowa:

  1. za spółkę komandytową występuje spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jako jej komplementariusz,
  2. za spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością (komplementariusza spółki komandytowej) występuje zarząd spółki – zgodnie ze sposobem reprezentacji ujawnionym w KRS.

Finalnie umowę podpiszą członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – zgodnie z reprezentacją z KRS.

Prawo gospodarcze, Spółki

Co to jest Prosta spółka akcyjna?

Prosta spółka akcyjna czyli nowy rodzaj spółki prawa handlowego ma pojawić się w polskim porządku prawnym już w pierwszym kwartale 2020 r. Kilka dni temu Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu spółek handlowych polegającą na wprowadzeniu prostej spółki akcyjnej.

Logo JPG

Na czym będzie polegać prosta spółka akcyjna?

Prosta spółka akcyjna (w skrócie P.S.A.) w założeniu ma być nowym, „szytym na miarę” rozwiązaniem dla start – upów będącym „czymś pomiędzy” spółką z ograniczoną odpowiedzialnością a spółką akcyjną. Charakterystyczną cechą P.S.A. jest właściwie brak finansowych barier wejścia na rynek. P.S.A. będzie posiadała kapitał akcyjny (zamiast zakładowego), który będzie musiał wynosić minimum 1 zł. Kapitał akcyjny będzie jednym ze składników tworzących tzw. nadwyżkę bilansową i będzie pozostawał do dyspozycji akcjonariuszy. Jego idea zatem będzie zupełnie inna aniżeli w przypadku kapitału zakładowego, który jest ściśle związany ze spółką.

Co z akcjami?

Akcje w P.S.A. będą miały formę zdematerializowaną, tj. nie będą miały formy dokumentu oraz nie będą miały wartości nominalnej.

Ułatwione ma być również zbywanie akcji. Projekt przewiduje w tym zakresie dużą elastyczność np. przewidując jedynie formę dokumentową dla zbycia lub rozporządzenia akcjami.

w tle
www.rybarczyk-kancelaria.pl

Jak założyć prostą spółkę akcyjną?

Choć standardową formą umowy P.S.A. będzie akt notarialny, to ustawodawca przewidział również możliwość rejestracji elektronicznej, także w przypadku wniesienia wkładów niepieniężnych. Co więcej, wkładem do P.S.A. może być również praca lub świadczenie usług. Projekt ustawy zmieniającej Kodeks spółek handlowych w celu zawiązania spółki nie nakłada na akcjonariuszy obowiązku wniesienia wkładów na pokrycie całego kapitału zakładowego. Wkłady będą musiały zostać wniesione do spółki w całości w ciągu trzech lat od dnia wpisu spółki do rejestru.

Organy prostej spółki akcyjnej

Dalszym ułatwieniem będzie uproszczenie struktury organizacyjnej P.S.A. w stosunku do standardowej spółki akcyjnej. W P.S.A. nie będzie obowiązku powoływania rady nadzorczej. Obowiązkowym organem P.S.A. będzie zarząd albo rada dyrektorów (nie licząc walnego zgromadzenia). Rada dyrektorów tym różni się od zarządu, że spełnia nie tylko kompetencje w zakresie prowadzenia spraw spółki i reprezentacji, ale również łączy w sobie kompetencje nadzorcze. W ramach rady dyrektorów będzie można powołać dyrektorów wykonawczych (funkcje zarządcze) i niewykonawczych (funkcje nadzorcze). Istnieje również możliwość powołania zarządu i rady nadzorczej albo poprzestanie jedynie na powołaniu samego zarządu.

Likwidacja prostej spółki akcyjnej

Prostsza ma być również sama likwidacja prostej spółki akcyjnej. Ogłoszenie o otwarciu likwidacji ma nastąpić tylko raz wraz z wezwaniem wierzycieli spółki do zgłoszenia ich wierzytelności w terminie sześciu miesięcy od tej daty. Podział majątku spółki będzie mógł zostać dokonany po zaspokojeniu lub zabezpieczeniu wierzycieli.

Czy rzeczywiście będzie prościej?

W tym momencie, przed wejściem w życie przepisów, na pewno ciężko jednoznacznie stwierdzić czy prosta spółka akcyjna rzeczywiście będzie rewolucyjnym narzędziem pozwalającym łatwiej rozpocząć działalność gospodarczą. Same przepisy są dosyć obszerne i kazuistyczne, co może utrudnić przedsiębiorcom ich stosowanie. Na pewno ułatwienia w założeniu i rejestracji spółki, a także nowe podejście do akcji i prostsza likwidacja z pewnością zostaną przyjęte jako uproszczenie i należy te rozwiązania traktować jako ukłon w kierunku podmiotów, które dopiero będą wchodzić na rynek.

cropped-logo_-blog-1.jpg

Prawo gospodarcze, Spółki, Umowy

Powołanie członka zarządu spółki z o.o. na czas nieokreślony

Czy można powołać członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na czas nieokreślony? Odpowiedź brzmi: TAK i NIE, albo jeszcze lepiej: „to zależy”. Prześledźmy, jakie są warunki sprawowania funkcji członka zarządu na czas nieokreślony.

Logo JPG
www.rybarczyk-kancelaria.pl

Należy wyjść od tego, że zgodnie z przepisem art. 202 § 1 Kodeksu spółek handlowych, „jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej, mandat członka zarządu wygasa z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu”. Zasadą w spółce z o.o. jest zatem kadencyjność członków zarządu. Abstrahując od konieczności rozróżnienia pojęcia „mandatu” od pojęcia „kadencji”, należy podkreślić, że żaden przepis Kodeksu spółek handlowych nie wprowadza wyraźnego zakazu sprawowania funkcji członka zarządu na czas nieokreślony. Istotne jest natomiast to, w jakiej formie i na jakiej podstawie dochodzi do powołania członka zarządu na czas nieokreślony.

Prowadzimy kancelarię radców prawnych w KaliszuUmowa spółki

Stanowisko orzecznictwa i doktryny jest takie, że w umowie spółki z o.o. można zapisać, iż członkowie zarządu będą powoływani na czas nieokreślony. Przyjmuje się wtedy, że taki zapis w umowie spółki wyłącza zastosowanie przepisu art. 202 § 1 Kodeksu spółek handlowych, a zatem mandat powołanego członka zarządu nie wygaśnie z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy. Sam przepis art. 202 § 1 ksh mówi, że inną zasadę aniżeli wyrażoną w tej regulacji może przewidywać umowa spółki. Na takie ujęcie art. 202 § 1 ksh wskazał Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 lipca 2010 r. (III CZP 23/10): „Nie ma przeszkód, by strony w umowie spółki uregulowały kwestię wygaśnięcia mandatu w odmienny sposób od wynikającego z dyspozycji art. 202 § 1 ksh i określiły, że powołanie członków zarządu następuje „na czas nieokreślony”. Zamieszczenie postanowienia o powołaniu <na czas nieokreślony> będzie równoznaczne z wyłączeniem stosowania przewidzianej w art. 202 § 1 ksh reguły wygaśnięcia mandatu z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji. W takim wypadku mandat członka zarządu wygaśnie jedynie w razie zaistnienia zdarzeń określonych w art. 202 § 4 ksh”.

Uchwała zgromadzenia wspólników

Co do zasady członków zarządu w spółce z o.o. powołuje zgromadzenie wspólników. Decyzje zgromadzenia zapadają w formie uchwał. Problem pojawia się wtedy, gdy zgodnie z treścią uchwały danego członka zarządu powołano na czas nieoznaczony, a w umowie spółki nie wprowadzono zasady powoływania członków zarządu na czas nieoznaczony. Zgodnie z przedstawionym powyżej poglądem Sądu Najwyższego (aprobowanym przez większość doktryny), jedynie w umowie spółki można skutecznie określić, że powołanie członków zarządu nastąpi na czas nieokreślony. Jeżeli w umowie spółki nie ma takiego zapisu, wtedy nie można powołać członków zarządu na czas nieokreślony, a należy stosować przepis art. 202 § 1 ksh. Chodzi o to, aby sama umowa spółki wyłączała zastosowanie art. 202 § 1 ksh i wprowadzała zasadę powoływania członków zarządu na czas nieokreślony.

Zapis w akcie notarialnym powołującym do życia umowę spółki, ale poza samą umową

Problem pojawia się również wtedy, gdy umowa spółki nie przewiduje zasady powoływania członków zarządu na czas nieokreślony, ale jednocześnie w akcie notarialnym powołującym do życia spółkę, jednak poza samą umową dochodzi do powołania pierwszych członków zarządu i stwierdzenia, że zostają oni powołani na czas nieokreślony. Wtedy sytuacja staje się nieco skomplikowana i trudno ją rozstrzygnąć. Można wprawdzie argumentować, że członkowie zarządu wskazani w treści aktu zostali powołani na czas nieokreślony, a następni członkowie zarządu będą powołani na czas określony zgodnie z regułami art. 202 § 1 ksh, jednak brak wprowadzenia do treści umowy spółki zasady nieokreślonego czasu piastowania funkcji członka zarządu, raczej nie pozwala na uznanie, że doszło do wyłączenia art. 202 § 1 ksh, a zatem mandaty tych członków zarządu wygasną z dniem odbycia zgromadzenia wspólników zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu.

Podsumowanie

Jeśli chcemy, aby członkowie zarządu w spółce z o.o. byli powoływani na czas nieoznaczony bez potrzeby każdorazowego przedłużania ich mandatów po każdym roku obrotowym, należy już w umowie spółki wprowadzić zasadę ich powoływania na czas nieoznaczony. Jest to jedyny w miarę pewny sposób na uchylenie przepisu art. 202 § 1 ksh w umowie spółki i zapewnienie ciągłości pracy zarządu w stałym składzie.

cropped-logo_-blog-1.jpg