Poradniki, Prawo cywilne

Dostałem pozew. Co Dalej?

Główna 2
Kruczek – Blog prawniczy. Dostałem pozew. Co dalej?

Dostałeś pozew rozwodowy, pozew o zapłatę, jakikolwiek pozew i nie wiesz co dalej? Zastanawiasz się, czy musisz odpowiadać? Cóż, jest kilka kroków, które zawsze będą takie same w każdym przypadku. Należy pamiętać, że pozew zawsze inicjuje postępowanie cywilne. W tym przypadku mówimy o procesie cywilnym, w którym dwie strony najczęściej mają sprzeczne interesy. Jeśli dostałeś pozew, powinieneś zająć stanowisko w sprawie i odpowiedzieć na zarzuty powoda. Jeśli pozostaniesz bierny, wtedy ryzykujesz, że Sąd wyda tzw. wyrok zaoczny, czyli wyrok bez Twojej obecności, od którego jednak będzie Ci przysługiwał sprzeciw.

Przeczytaj również: Jak napisać dobry pozew?

Warto znać swoje prawa

Jeśli jednak zdecydowałeś się na to, żeby być aktywny w sprawie (co rekomendujemy), to wraz z pozwem powinieneś otrzymać zawiadomienie z Sądu zawierające pouczenie o Twoich prawach oraz, ewentualnie, o pierwszym terminie rozprawy. Pełna lista Twoich praw jest wskazana w art. 206 Kodeksu postępowania cywilnego. Warto się z nią zapoznać.

Wnieś odpowiedź na pozew

Masz przede wszystkim prawo wnieść tzw. odpowiedź na pozew, czyli pismo, w którym zaprezentujesz, jak dana sprawa wygląda z Twojego punktu widzenia, a także przedstawisz swoje żądania i argumenty. Zgodnie z art. 207 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego, odpowiedź na pozew można wnieść przed pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę. Termin na wniesienie odpowiedzi na pozew wyznacza przewodniczący i nie może on być krótszy niż 2 tygodnie (będzie on wskazany na pouczeniu, które dostaniesz wraz z pozwem). Odpowiedź na pozew to nic innego, jak pismo stanowiące lustrzane odbicie pozwu – tylko, że od strony pozwanego. Masz prawo wskazać w nim, czego żądasz (czy zgadzasz się z pozwem, czy wnosisz o jego oddalenie, w jakiej części). Pamiętaj również o tym, że w odpowiedzi na pozew powinieneś/powinnaś zawrzeć wszystkie swoje wnioski i wskazać na wszelkie znane Ci dowody. Jeśli pominiesz jakieś twierdzenie lub dowód i będziesz chciał/chciała je powołać na dalszym etapie postępowania, może się okazać, że Sąd uzna takie działanie za spóźnione i oddali Twój wniosek.

Możesz wytoczyć powództwo wzajemne

Ponadto w odpowiedzi na pozew masz prawo wytoczyć powództwo wzajemne (o ile w danym przypadku jest ono dopuszczalne). Powództwo wzajemne pozwany może wytoczyć wtedy, gdy jego roszczenie wzajemne jest w związku z roszczeniem powoda lub nadaje się do potrącenia – chodzi tu o związek opierający się choć w części o taką samą podstawę faktyczną lub prawną. Jak już wskazano, są sprawy, w których przepisy zabraniają wytaczania powództwa wzajemnego np. w sprawach o rozwód i separację.

Dalsze pisma procesowe

Należy również zwrócić uwagę, że przed pierwszą rozprawą przewodniczący może zobowiązać strony do wniesienia dalszych pism procesowych. Oznacza to, że przewodniczący może wyznaczyć powodowi termin do wniesienia tzw. repliki na odpowiedź na pozew, a następnie umożliwić pozwanemu ustosunkowanie się do tej repliki. Przyznanie takich uprawnień leży jednak tylko w gestii przewodniczącego i nie jest regułą.

Sprawa Cię przerasta? – idź do prawnika!

Pamiętaj, że odpowiedź na pozew to dopiero Twoja pierwsza czynność w sprawie, a może okazać się, że będzie ich jeszcze wiele. Pilnuj terminów procesowych, korespondencji oraz zapoznaj się z przepisami procedury cywilnej. Jeśli jednak sprawa Cię przytłacza lub gubisz się w gąszczu przepisów, skontaktuj się z radcą prawnym lub adwokatem, który będzie mógł udzielić Ci porady prawnej lub poprowadzić sprawę w Twoim imieniu.

Przeczytaj również: Po co iść do prawnika?

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

cropped-logo_-blog

 

 

 

Prawo cywilne

Czym jest służebność osobista?

people-in-house
Czym jest służebność osobista? (Źródło obrazka)

Służebność osobista to jedno z ograniczonych praw rzeczowych uregulowanych w Kodeksie cywilnym. Czy ta odpowiedź jest wystarczająca? Oczywiście, że nie! Przyjrzyjmy się bliżej instytucji służebności osobistej.

Służebność osobista – definicja

Kluczem do zrozumienia służebności osobistych jest treść przepisu art. 296 kc:

Nieruchomość można obciążyć na rzecz oznaczonej osoby fizycznej prawem, którego treść odpowiada treści służebności gruntowej (służebność osobista).

Z tej krótkiej regulacji wyraźnie wynika, że służebności osobiste mają podobny charakter jak służebności gruntowe. Różnica między tymi rodzajami służebności sprowadza się do tego, że służebność osobista przysługuje oznaczonej osobie fizycznej, a nie – jak ma to miejsce w przypadku służebności gruntowych – każdoczesnemu właścicielowi czy posiadaczowi nieruchomości władnącej. W literaturze przedmiotu wskazuje się, że służebność osobista to tzw. prawo „osobiste” w tym sensie, że służy celom alimentacyjnym, czyli zaspokaja osobiste potrzeby osoby uprawnionej. Nie ma jednak charakteru czystego prawa realnego jak np. służebności gruntowe.

Służebność osobista – cechy charakterystyczne

Jak już wspomniano, podmiotem uprawnionym przy służebnościach osobistych może być tylko osoba fizyczna, a zatem nie można ustanowić omawianego rodzaju służebności np. na rzecz spółki. Osoba uprawniona powinna być ponadto dostatecznie zindywidualizowana. Z osobistym charakterem służebności osobistej wiąże się to, że nie wchodzi ona w skład spadku po zmarłej osobie uprawnionej i wygasa najpóźniej wraz z jej śmiercią (art. 299 kc). Ponadto służebność osobista ma charakter niezbywalny, a więc nie może być przenoszona na inne osoby. Nie ma również możliwości przeniesienia uprawnienia do jej wykonywania – wynika to z treści art. 300 kc. Nie jest także możliwe nabycie służebności osobistej przez zasiedzenie (art. 304 kc).

Służebność mieszkania – na czym polega?

Kodeks cywilny jako szczególną postać służebności osobistych wyróżnia służebność mieszkania. To, co wyróżnia ten szczególny typ służebności osobistych, to cel mieszkaniowy oraz związana z nim treść. W myśl art. 301 § 1 zd. 1 kc mający służebność mieszkania może przyjąć na mieszkanie małżonka i dzieci małoletnie. Służebność mieszkania polega na umożliwieniu uprawnionemu (oraz osobom mu towarzyszącym wymienionym we wskazanym wyżej przepisie) zamieszkiwanie w cudzej nieruchomości. Służebność ta wykazuje pewne podobieństwa do najmu, jednak w przypadku najmu wynajmujący jest dłużnikiem, który ma obowiązki świadczenia (udostępnienie lokalu i utrzymywanie go w stanie nadającym się do korzystania) – tymczasem przy służebności mieszkania właściciel mieszkania nie ma obowiązku świadczenia, a jedynie musi znosić wykonywanie służebności mieszkania przez uprawnionego.

Choć służebność mieszkania różni się w swojej treści od użytkowania, to przepisy Kodeksu cywilnego wyraźnie wskazują, że do wzajemnych stosunków między uprawnionym z tytułu służebności mieszkania a właścicielem nieruchomości stosuje się odpowiedni przepisy o użytkowaniu (art. 302 kc). Właściciel nieruchomości jednak nie musi za każdym razem znosić wykonywania służebności mieszkania. Jeżeli uprawniony z tytułu tej służebności dopuszcza się rażących uchybień przy wykonywaniu swojego prawa, właściciel nieruchomości może żądać zamiany służebności na rentę (art. 303 kc). Rażącymi uchybieniami są takie uchybienia, które naruszają lub grożą naruszeniem uprawnień właścicielskich lub też przekraczają dopuszczalne prawem granice wykonywania służebności mieszkania. Co do zasady uchybienia mogą być uznane za rażące, gdy są realizowane przez uprawnionego przez dłuższy czas w sposób ciągły lub powtarzalny.

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

logo_ blog

Źródło:

– K. Zaradkiewicz, w: K. Pietrzykowski, KC. Komentarz, Warszawa 2015

Prawo cywilne

Umowa zlecenia a umowa o dzieło

contracthiring
Umowa zlecenia a umowa o dzieło (Źródło obrazka)

Rozróżnienie umowy o dzieło i umowy zlecenia jest niezwykle istotne nie tylko na płaszczyźnie prawa cywilnego, ale również na gruncie prawa ubezpieczeń społecznych. Niejednokrotnie zdarza się, że wykonanie zobowiązania w oparciu o umowę, która w nazwie została określona jako „umowa o dzieło” jest klasycznym przykładem świadczenia w oparciu o umowę zlecenia. Przyjrzyjmy się zatem cechom obu umów, które pozwolą nam je rozróżnić.

Cechy umowy zlecenia

W myśl art. 734 § 1 Kodeksu cywilnego:

Przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.

Należy pamiętać, że istotą umowy zlecenia jest staranne działanie. Zleceniobiorca nie odpowiada za konkretny rezultat, a jedynie za swoje działania i zaniechania przy dokonywaniu określonej czynności prawnej. Choć przedmiot umowy zlecenia został określony w Kodeksie cywilnym dosyć enigmatycznie, to ta umowa oraz umowy do niej podobne (umowy o świadczenie usług) są bardzo rozpowszechnione w obrocie gospodarczym. Niezwykle często umową zlecenia posługują się również przedsiębiorcy, którzy nie chcą zatrudniać osób w oparciu o umowę o pracę, choć różnice pomiędzy umową zlecenia i umową o pracę z punktu widzenia regulacji przepisów prawa są znaczne.

Umowa zlecenia a ZUS

Ponadto bardzo ważną cechą charakterystyczną umowy zlecenia jest obowiązek świadczeń, które przysługują w ramach tej umowy. Umowa zlecenia bowiem podlega obowiązkowemu oskładkowaniu tj. od każdej umowy zlecenia należy odprowadzać składki na ubezpieczenia społeczne oraz składkę zdrowotną. Co więcej, od 1 stycznia 2017 r. weszła w życie ustawa z dnia stawa z dnia 22 lipca 2016 r. o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw, która wprowadziła wiele zmian w zakresie umów zlecenia. W myśl przedmiotowej ustawy m.in. od 2017 r. zawarcie umowy zlecenia wiąże się z obowiązkiem zapewnienia zleceniobiorcy minimalnego wynagrodzenia w wysokości 13 zł za godzinę. Ponadto obowiązkowe jest również ewidencjonowanie czasu pracy zleceniobiorców. Wzmożono także kontrole związane z zatrudnianiem osób w oparciu o umowy zlecenia. Należy zatem uważać, czy dana umowa zlecenia nie ma jednak cech umowy o pracę.

Cechy umowy o dzieło

Inaczej jest w przypadku umowy o dzieło. Spójrzmy najpierw na treść przepisu Kodeksu cywilnego, który dotyczy przedmiotu tej umowy (art. 627 kc):

Przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.

Istotą umowy o dzieło jest osiągnięcie określonego rezultatu, który powinien być z góry określony w umowie poprzez swoje cechy i parametry np. długość, szerokość, wagę, kolorystykę itd. W przeciwieństwie zatem do umowy zlecenia, przy umowie o dzieło mamy do czynienia z jakimś finalnym, jednorazowym i sprawdzalnym rezultatem, który ma wyniknąć z wykonania umowy. Przedmiotem umowy o dzieło nie mogą więc być usługi, które mają charakter powtarzalny.

Umowa o dzieło a ZUS

Według stanu prawnego na dzień niniejszego artykułu (17 maja 2017 r.), wykonawca dzieła co do zasady nie ma prawa do świadczeń z tytułu ubezpieczeń społecznych. Jednym słowem – umowa o dzieło zwykle nie jest umową oskładkowaną. Nie odprowadza się od niej również składki zdrowotnej. Umowy o dzieło nie dotyczą także zmiany w przedmiocie minimalnego wynagrodzenia wprowadzone ustawą z dnia 22 lipca 2016 r. o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oraz niektórych innych ustaw.

Zakwalifikowanie niektórych umów jako umowy zlecenia lub umowy o dzieło niejednokrotnie nastręcza wiele wątpliwości. Dlatego też, gdy nie jesteśmy pewni, jaki jest charakter czynności wykonywanych przez naszego klienta/kontrahenta, warto w zajrzeć do bogatego orzecznictwa sądów cywilnych oraz sądów pracy i ubezpieczeń społecznych.

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

cropped-logo_-blog

Poradniki, Prawo cywilne, Prawo rodzinne

Jak napisać dobrą apelację cywilną?

legal-forms
Jak napisać dobrą apelację cywilną? (Źródło obrazka)

Przegrana sprawa przed sądem cywilnym I instancji prawie nigdy nie jest końcem. Jeśli zdecydujemy się na dalszą walkę o swoje prawa, przysługuje nam prawo do wniesienia środka zaskarżenia od niekorzystnego wyroku lub postanowienia, tj. apelacji. Sztuka pisania apelacji składa się z dwóch zasadniczych elementów: wymogów formalnych oraz sztuki argumentacji.

Wymogi formalne apelacji

Wymogi formalne przy sporządzeniu apelacji zostały szczegółowo opisane w Kodeksie postępowania cywilnego. W szczególności należy mieć na uwadze treść art. 368 kpc, który wskazuje na następujące elementy apelacji cywilnej:

– spełnienie wymagań przewidzianych dla pisma procesowego (art. 126 kpc),

– oznaczenie wyroku, od którego apelacja jest wniesiona ze wskazaniem, czy jest on zaskarżony w całości czy w części (zakres zaskarżenia),

– zwięzłe przedstawienie zarzutów,

– uzasadnienie zarzutów,

– powołanie w razie potrzebny nowych faktów i dowodów, o ile nie można ich było powołać przed sądem I instancji,

– sformułowanie wniosków,

– wskazanie wartości przedmiotu zaskarżenia (jeśli występuje).

Niezwykle istotnym przy sporządzaniu apelacji jest, aby wszystkie jej elementy były ze sobą zgodne. Należy szczególną uwagę przywiązać do tego, aby zakres zaskarżenia, zarzuty, wnioski i wartość przedmiotu zaskarżenia ze sobą współgrały. Dla przykładu: jeśli skarżymy dany wyrok lub postanowienie w części, wtedy również wniosek musi obejmować zmianę wyroku/postanowienia w tej części. Ponadto wartość przedmiotu zaskarżenia powinna być podana tak, aby odpowiadała części orzeczenia, którą skarżymy. Jedynie apelacja, w której wszystkie w/w elementy są ze sobą spójne może być uznana za przygotowaną zgodnie z wymogami kpc.

Argumentacja w apelacji

Drugim elementem jest odpowiednia argumentacja apelacji, która przedstawia się w sformułowanych zarzutach oraz ich uzasadnieniu. Przepisy kpc nie podają katalogu dopuszczalnych zarzutów apelacji, jak to ma miejsce na przykład w Kodeksie postępowania karnego. Istnieje wiele szkół formułowania zarzutów w apelacji cywilnej. Według jednej, istnieje możliwość powoływania trzech typów zarzutów: naruszenia prawa materialnego, naruszenia prawa procesowego i błędu w ustaleniach faktycznych. Inna szkoła (której przedstawicielem jest M. Manowska) zakłada, że dopuszczalne jest jedynie zarzucanie naruszenia prawa materialnego i procesowego. Według M. Manowskiej zarzut błędu w ustaleniach faktycznych mieści się w grupie zarzutów procesowych, w szczególności dotyczących postępowania dowodowego (np. art. 233 § 1 kpc, art. 217 kpc czy też art. 227 kpc). W naszej ocenie druga szkoła prezentuje bardziej zasadne stanowisko, gdyż porządkuje sposób formułowania zarzutów oraz nadaje apelacji cywilnej stosowne ramy w tym zakresie, co znacznie ułatwia sporządzanie tego pisma i budowanie argumentacji.

Przeczytaj również: Jak napisać dobry pozew?

Pamiętajmy, że w apelacji prowadzimy polemikę z motywami rozstrzygnięcia w I instancji, a więc z Sądem I instancji, nie zaś bezpośrednio z naszym przeciwnikiem procesowym. Zarzuty i argumentacja powinny dotyczyć tego, co zostało zawarte w uzasadnieniu skarżonego przez nas wyroku lub postanowienia. Najczęściej przyjmuje się, że w pierwszej kolejności powinno powoływać się zarzuty naruszenia przepisów postępowania, a dopiero później zarzuty dotyczące prawa materialnego, bowiem według Uchwały Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2008 r., III CZP 49/07, Sąd drugiej instancji rozpoznający sprawę na skutek apelacji nie jest związany przedstawionymi w niej zarzutami dotyczącymi naruszenia prawa materialnego, wiążą go natomiast zarzuty dotyczące naruszenia prawa procesowego.

Jeśli masz problem – idź do prawnika!

Sporządzenie apelacji może niejednokrotne być niezwykle skomplikowane, gdyż wymaga dogłębnej analizy faktów oraz znajomości przepisów prawa, orzecznictwa i literatury prawniczej. Często zatem zasadnym wydaje się skorzystanie z pomocy radcy prawnego lub adwokata.

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

logo_ blog

Źródła:

– M. Manowska, Apelacja w postępowaniu cywilnym, Warszawa 2013

Poradniki, Prawo autorskie, Prawo cywilne, Prawo gospodarcze

Jak napisać dobrą umowę?

p_vendors-state-contracts_0
Jak napisać dobrą umowę? (Źródło obrazka)

Nie sposób po prostu nauczyć się pisania umów z książek i poradników, jednak niech Cię to nie zraża do dalszej lektury tego artykułu. Przybliżymy Ci kilka ważnych zasad i uwag, które można zastosować w niemal każdej umowie.

Określenie nazwy umowy

Na początku zawsze należy określić nazwę umowy. Najłatwiej jest wtedy, gdy mamy do czynienia z umową nazwaną czyli taką, którą wprost regulują przepisy prawa – głównie Kodeks cywilny. W takiej sytuacji należy posłużyć się nazwą umowy, którą wprowadza ustawodawca np. umowa sprzedaży, umowa najmu czy też umowa spedycji. Nie zaleca się stosowania niepotrzebnych dodatków np. „umowa kupna – sprzedaży” zamiast „umowa sprzedaży” (nazwa ustawowa). Jeśli natomiast formułujemy treść umowy nienazwanej, wtedy powinniśmy wskazać nazwę, która najlepiej oddaje jej treść. Warto również korzystać z dorobku praktyki, a także orzecznictwa, doktryny oraz prawa międzynarodowego (np. umowa faktoringu, umowa holdingowa).

Komparycja umowy

Kiedy nazwaliśmy już swoją umowę, możemy przejść do tworzenia komparycji. Jest to część umowy, która zawiera czas i miejsce zawarcia umowy, a także oznaczenia stron. Niezwykle istotnym jest to, aby określić precyzyjnie strony i ich reprezentację. Jeśli mamy do czynienia z osobami fizycznymi, należy wskazać ich imię i nazwisko, adres zamieszkania, numer i serię dowodu osobistego, nr PESEL oraz (jeśli mamy do czynienia z przedsiębiorcą wpisanego do CEIDG) nazwę prowadzonej działalności gospodarczej. W przypadku innych podmiotów prawa, tj. osób prawnych oraz tzw. „niepełnych osób prawnych” (np. spółek osobowych) należy określić ich firmę, siedzibę, adres, numer KRS (jeśli taki posiadają), NIP, oraz dodatkowo również numer REGON. W przypadku spółek z ograniczoną odpowiedzialnością trzeba wskazać także na wysokość kapitału zakładowego. Z kolei przy spółkach akcyjnych i komandytowo – akcyjnych wymagane jest określenie wysokości kapitału zakładowego, a ponadto czy został on w całości wpłacony, gdyż reguły pokrywania kapitału zakładowego w tych spółkach są odmienne aniżeli w spółce z o.o.

Reprezentacja przy podpisywaniu umowy

Problem reprezentacji z kolei dotyczy pełnomocników, prokurentów i organów. Osobę fizyczną co do zasady może reprezentować tylko pełnomocnik, choć istnieją poglądy pozwalające na udzielenie prokury również przez osobę fizyczną – przedsiębiorcę wpisanego do CEIDG. Problematyka reprezentacji najbardziej skomplikowana jest w przypadku organów osób prawnych. Za każdym razem należy poddać uważnej analizie akty, które regulują organizację danego podmiotu, tj. umowę czy też statut. Z reguły bowiem przepisy prawa dotyczące reprezentacji osób prawnych mają charakter względnie obowiązujący. Jeśli jednak dany akt nie określa sposobu reprezentacji, należy sięgnąć do przepisów prawa. Pamiętać ponadto należy o szczególnych zasadach reprezentacji np. w przypadku zawierania umów między spółką z ograniczoną odpowiedzialnością a członkiem jej zarządu (wtedy spółkę reprezentuje nie zarząd, a rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą wspólników). Istotnym jest, że umowa powinna także wskazywać dokument, na podstawie którego strony ustaliły właściwy sposób reprezentacji, np. pełnomocnictwo, odpis aktualny KRS, wydruk z CEIDG.

Preambuła umowy

Umowa może zawierać preambułę, czyli niejako wstęp do umowy, w której strony określają cele i motywy zawarcia umowy. Nie jest to jednak element obligatoryjny umowy, choć często pomaga on przy dokonywaniu wykładni oświadczeń woli stron.

Przeczytaj również: Jak napisać dobry pozew?

Zasadnicza część umowy

Teraz można przejść już do zasadniczej części umowy. Tutaj nie ma już sztywnych reguł, gdyż każda umowa jest inna. Istnieją jednak pewne elementy, która powinien zawierać każdy kontrakt. Należy do nich przede wszystkim tzw. przedmiot umowy, czyli określenie, na co strony się umawiają. W przypadku umów nazwanych z Kodeksu cywilnego, najlepiej korzystać z opisów umów zawartych w przepisach Kodeksu (najczęściej będzie to pierwszy przepis dotyczący danej umowy) – to rozwiązanie daje względne bezpieczeństwo, że przedmiot umowy będzie zawierał jej elementy istotne. Dla przykładu, przy umowie sprzedaży, należy określić rzecz będącą przedmiotem umowy oraz cenę. Większym wyzwaniem jest natomiast konstrukcja przedmiotu umowy przy umowach nienazwanych albo mieszanych (zawierających elementy kilku umów nazwanych).

Oświadczenia stron umowy

Dla zabezpieczeń interesów stron warto również w umowie sformułować oświadczenia stron. Na przykład przy umowie najmu wynajmujący może oświadczyć m.in., że przedmiot najmu nie posiada żadnych wad fizycznych i prawnych oraz że nie jest przedmiotem żadnych postępowań sądowych, a najemca potwierdza, że zapoznał się ze stanem technicznym lokalu i nie wnosi do niego zastrzeżeń. Takie oświadczenia mogą być pomocne w przypadku powstania ewentualnego sporu i określenia odpowiedzialności stron za dokonane zapewnienia.

Zasada swobody umów

W dalszej kolejności należy pamiętać, że zgodnie z zasadą swobody umów, strony mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego (art. 3531 k.c.). Warto zatem przed sporządzeniem danej umowy (o ile jest ona umową nazwaną) zapoznać się dokładnie z przepisami prawa, które ją regulują, a także z tym, które z nich są względnie oraz bezwzględnie obowiązujące. Strony mogą bowiem modyfikować jedynie treść tych przepisów, które mają charakter względnie obowiązujący. Trzeba ponadto przyswoić sobie pojęcie tzw. przepisów semiimperatywnych tj. takich, które można modyfikować, jednak nie można jednocześnie pogarszać tych warunków, które zostały w nich sformułowane. Jako przykład można podać przepis art. 687 Kodeksu cywilnego, który pozwala na wypowiedzenie przez wynajmującego najmu lokalu bez zachowania terminu wypowiedzenia, jeśli najemca dopuszcza się zwłoki z zapłatą czynszu za co najmniej dwa pełne okresy płatności (wypowiedzenie może nastąpić dopiero po uprzedzeniu najemcy na piśmie). Strony umowy najmu lokalu mogą zatem umówić się, że wynajmujący będzie miał prawo wypowiedzenia umowy, jeśli najemca będzie zalegał z zapłatą czynszu za więcej niż dwa pełne okresy płatności, ale nigdy za mniej niż ustawowe minimum.

Zabezpieczenia umowne – zastaw, weksel, a może hipoteka?

Warto również wspomnieć o zabezpieczeniach umownych. Strony w umowie mogą bowiem wprowadzić szereg postanowień, które będą realnie zabezpieczać ich interesy w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez kontrahenta. Takie zabezpieczenia są niezwykle pożądanymi klauzulami umownymi, gdyż niejednokrotnie pozwalają na szybsze dochodzenie swoich roszczeń, a także wywierają one efekt psychologiczny na kontrahencie, który nie pokusi się o niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy z obawy przed skutkami realizacji prawa z danego zabezpieczenia. Do najpopularniejszych zabezpieczeń umownych zaliczamy: zastaw, zastaw rejestrowy, hipotekę, przewłaszczenie na zabezpieczenie, dobrowolne poddanie się egzekucji, poręczenie, gwarancję bankową, gwarancję ubezpieczeniową, weksel, karę umowną, zadatek.

Postanowienia końcowe

Umowę zwykle kończy się tzw. postanowieniami końcowymi, w których określa się moment wejścia w życie umowy, ilość sporządzonych egzemplarzy, a także sposób i formę wprowadzania zmian do umowy (tzw. pactum de forma). Niejednokrotnie strony zawierają również tzw. klauzulę prorogacyjną, tj. określają umowną właściwość sądu (art. 46 k.p.c.). Strony nie mogą jednak modyfikować właściwości miejscowej wyłącznej, a także rzeczowej i funkcjonalnej.

Przeczytaj również: Jak napisać dobrą apelację cywilną?

Umowę kończą podpisy stron oraz wymienienie załączników.

Forma prawna umowy

Przy formułowaniu umów należy ponadto pamiętać o zachowaniu właściwej formy, gdyż wiele umów wymaga odpowiedniej formy prawnej pod rygorem nieważności np. umowa przenosząca własność nieruchomości, umowa zbycia udziałów w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością, umowa leasingu.

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

cropped-logo_-blog

Prawo cywilne

Forma dokumentowa czynności prawnych

reseller-bulk-sms-service
Forma dokumentowa czynności prawnych (Źródło obrazka)

Rok 2016 przyniósł niezwykle istotne, wręcz rewolucyjne, zmiany w zakresie prawa cywilnego materialnego oraz procedury cywilnej. Nowelizacje Kodeksu cywilnego nieczęsto bowiem dotyczą części ogólnej tego aktu prawnego. Tym razem jednak było inaczej – ustawa z dnia 10 lipca 2015 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, która weszła w życie z dniem 8 września 2016 r., wprowadziła całkiem nową formę szczególną czynności prawnych, tj. formę dokumentową.

Motywy nowelizacji

Motywem przedmiotowej zmiany była liberalizacja rygoryzmu prawnego w zakresie formy pisemnej, a także stworzenie ram prawnych funkcjonowania formy, która od wielu lat jest już na co dzień stosowana w obrocie.

Wzorem dla ustawodawcy była funkcjonująca w prawie niemieckim forma tekstowa. O ile jednak forma tekstowa związana jest z koniecznością utrwalenia oświadczenia woli na piśmie, to polska forma dokumentowa idzie o krok dalej, gdyż dopuszcza także inne niż pismo sposoby uzewnętrzniania oświadczeń woli.

Forma dokumentowa – definicja

Najistotniejszymi przepisami regulującymi formę dokumentową są art. 772 k.c. i art. 773 k.c.  W myśl pierwszej ze wskazanych regulacji „do zachowania dokumentowej formy czynności prawnej wystarcza złożenie oświadczenia woli w postaci dokumentu, w sposób umożliwiający ustalenie osoby składającej oświadczenie”. Kluczowym do dokonania wykładni tego przepisu jest zdefiniowanie pojęcia „dokumentu”.  Definicję taką zawiera art. 773 k.c., zgodnie z którym „dokumentem jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jej treścią”.  Po przeczytaniu tej definicji nasuwa się jeden wniosek: jest ona niezwykle ogólna i pojemna. Literalne brzmienie przepisu pozwala zatem na zachowanie formy dokumentowej zawsze, gdy składający oświadczenie woli posłuży się dowolnym nośnikiem informacji, byleby istniała możliwość zapoznania się z jej treścią. Wydaje się, że celem ustawodawcy było przypisanie pojęciu dokumentu cechy trwałości i możliwości odtwarzania – taki wniosek nasuwa się po lekturze uzasadnienia projektu nowelizacji. Motywy, które miały kierować ustawodawcą nie wynikają jednak bezpośrednio z treści przepisu. Budzi to wiele kontrowersji w kwestii stwierdzenia, co można uznać za dokument. Teoretycy prawa jako przykłady oświadczeń mieszczących się w ramach formy dokumentowej podają: wiadomość mailową, wiadomość SMS, wiadomość faksową, wiadomość na pliku z zapisem dźwiękowym, graficznym lub audiowizualnym. Złożenie oświadczenia woli w formie dokumentowej nie musi wiązać się ze złożeniem podpisu czy też wskazaniem imienia i nazwiska składającego oświadczenie woli.

Ostatnia ze wspomnianych kwestii wiąże się z drugim warunkiem pozwalającym na uznanie danej formy czynności prawnej za formę dokumentową – oświadczenie musi być złożone w taki sposób, aby możliwym było ustalenie osoby składającej oświadczenie. Przepis nie wskazuje jednak, iż ma to być identyfikacja bezpośrednia, która nie wymaga dalszych działań po stronie adresata oświadczenia. Wymóg ustawowy należy natomiast uznać za spełniony, gdy identyfikacja składającego oświadczenie woli nie wywołuje większych trudności i wątpliwości. Ustalenie osoby składającej oświadczenie woli może nastąpić np. przez rozpoznanie numeru telefonu komórkowego, z którego wysłano wiadomość SMS, danych z portalu społecznościowego czy przez identyfikację nagranego głosu.

Zastosowanie formy dokumentowej

Forma dokumentowa jeszcze przed wejściem w życie omawianej nowelizacji i przybraniem formy ustawowej była (i jest nadal) najpopularniejszą forma składania oświadczeń woli. Powszechność tej formy związana jest z dynamicznym rozwojem nowych technologii, w szczególności poczty elektronicznej, zakupów online czy też internetowych domów aukcyjnych. Obecny kształt uregulowania formy dokumentowej nie zmienia jednak wiele w zakresie jej funkcjonowania. Zmodyfikowana treść art. 73 § 1 k.c. wskazuje, że zastrzeżenie formy dokumentowej pod rygorem nieważności (ad solemnitatem) występuje wyłączenie wtedy, gdy ustawa taki rygor przewiduje. Jednocześnie jednak z wprowadzeniem instytucji formy dokumentowej do Kodeksu cywilnego ustawodawca nie przewidział nigdzie skutku nieważności dla niezachowania tej formy. Aktualnie ustawa wiąże skutek niezachowania formy dokumentowej z rygorem dla celów dowodowych (ad probationem) –zatem co do zasady w razie niezachowania formy nie będzie dopuszczalny w sporze dowód z zeznań świadków lub z przesłuchania stron na okoliczność dokonania czynności. Powyższe świadczy więc o tym, że zinstytucjonalizowanie formy nazwanej przez ustawodawcę formą dokumentową, póki co, nie pociągnie za sobą znacznych zmian w obrocie prawnym i gospodarczym. Taki wniosek potwierdza ponadto fakt, że ustawa nowelizująca Kodeks cywilny, która wprowadziła omawianą formę przewiduje jedynie dwa przypadki jej obowiązywania:

– w art. 77 § 2 k.c. dotyczącym następczej formy dla rozwiązania umowy oraz odstąpienia od umowy i jej wypowiedzenia w przypadku, gdy umowa została zawarta w zwykłej formie pisemnej. W myśl znowelizowanego przepisu dla dokonania wskazanych czynności wystarczająca będzie forma dokumentowa,

– w art. 720 § 2 k.c. Poprzednio ta regulacja przewidywała rygor formy pisemnej dla celów dowodowych przy umowie pożyczki, której wartość przenosiła pięćset złotych. Obecnie umowa pożyczki, której wartość przekracza tysiąc złotych wymaga zachowania formy dokumentowej ad probationem.

Ocena nowej regulacji dokonana przez teoretyków prawa po wejściu jej w życie jest raczej negatywna i wskazuje na niejasne sformułowanie nowych przepisów, ich lakoniczność, a także brak przekonujących argumentów uzasadniających konieczność wprowadzenia formy dokumentowej. Przede wszystkim jednak wiele wątpliwości budzi pojęcie dokumentu, które nie sposób odczytać jedynie w oparciu o wykładnię literalną definicji ustawowej. Co więcej, niejednoznaczna jest relacja pojęcia dokumentu z Kodeksu cywilnego z pojęciami dokumentu prywatnego i urzędowego , które  funkcjonują na gruncie Kodeksu postępowania cywilnego.

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

cropped-logo_-blog

Źródła:

– J. Grykiel w: Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz. Art. 1-44911 pod red. M. Gutowskiego, Warszawa 2016;

-D. Szostek w: Kodeks cywilny. Komentarz 2016 pod red. J. Gołaczyńskiego, wyd. 1

 

Prawo cywilne

Tryby dokonywania działu spadku

piggy-bank-inheritance
Tryby dokonywania działu spadku (Źródło obrazka)

Z chwilą śmierci prawa i obowiązki zmarłego przechodzą na drodze dziedziczenia testamentowego bądź ustawowego na jedną lub kilka osób, czyli spadkobierców. W myśl art. 925 Kodeksu cywilnego, spadkobierca nabywa spadek z chwilą otwarcia spadku, tj. z chwilą śmierci spadkodawcy. Jeśli mamy do czynienia z więcej niż jednym spadkobiercą, wtedy mówimy o współwłasności w zakresie masy spadkowej. Taka współwłasność ma jednak charakter tymczasowy. Ustawodawca przewidział sposób na zakończenie stanu współwłasności, w której trwają spadkobiercy. Służy temu instytucja działu spadku. Problematyka jej dotycząca opiera się zarówno o przepisy Kodeksu cywilnego, jak i Kodeksu postępowania cywilnego, a także o inne ustawy, co jedynie świadczy o wysokim stopniu jej skomplikowania.

Dwa tryby dokonywania działu spadku

W tym artykule chcielibyśmy przedstawić zarys trybów dokonywania działu spadku. Ustawodawca wyróżnił dwa zasadnicze tryby takiego działu. W myśl art. 1037 § 1 k.c. dział spadku może nastąpić na mocy umowy między wszystkimi spadkobiercami bądź na mocy orzeczenia sądu na żądanie któregokolwiek ze spadkobierców. Co ważne – oba tryby są równorzędne, a więc żaden z nich nie ma większej „mocy” obowiązywania aniżeli drugi.

Dział całości czy dział części spadku?

Zasygnalizować należy, że tryby działu spadku różni m. in. kwestia możliwości objęcia działem całości lub części spadku. W przypadku dokonywania działu w formie umowy, ustawa pozostawia spadkobiercom swobodę co do decydowania czy dział będzie dotyczyć całego spadku czy też jego części. Jeśli chodzi natomiast o dział sądowy, to co do zasady powinien on obejmować cały spadek, a jedynie w przypadku istnienia ważnych powodów można go ograniczyć do części spadku. Za ważne powody można poczytać np. powstanie między spadkobiercami a osobą trzecią sporu co do własności określonego przedmiotu spadkowego.

Tryb umowny działu spadku

Tryb umowny zakłada zgodę wszystkich spadkobierców co do sposobu dokonania działu, tj. zakończenia stanu współwłasności i zdecydowania o losie poszczególnych sched spadkowych. Kodeks wyraźnie wymaga, aby taką umowę zawarli wszyscy spadkobiercy, a zatem nie można pominąć żadnego z nich, aby umowa była skuteczna. Forma umowy działowej została pozostawiona uznaniu spadkobierców z tym drobnym wyjątkiem, że jeżeli do spadku należy nieruchomość, umowa o dział powinna być zawarta w formie aktu notarialnego (art. 1037 § 2 k.c.).

Tryb sądowy działu spadku

Drugim trybem jest tryb sądowy. Pojawia się on najczęściej wtedy, gdy nie ma wśród spadkobierców porozumienia co do sposobu dokonania działu oraz związanych z tym rozliczeń. Sąd rozstrzyga o dziale spadku w postępowaniu nieprocesowym. Przepisy szczególne regulujące to postępowanie znajdują się w art. od 680 do 689 Kodeksu postępowania cywilnego. Przedmiotowe postępowanie jest inicjowane stosownym wnioskiem, który skutecznie może jednak wnieść ograniczona grupa podmiotów. Pamiętać bowiem należy, że nie każdy, kto może być uczestnikiem postępowania działowego, może być jednocześnie jego wnioskodawcą. Zainicjować postępowanie o dział spadku mogą jedynie tzw. uczestnicy konieczni, a zatem tacy, bez których postępowanie nie może się toczyć. Należą do nich spadkobiercy oraz nabywcy spadku lub udziału spadkowego (nie mylić z nabywcą udziału w przedmiocie należącym do spadku). Natomiast krąg uczestników postępowania jest szerszy – można zaliczyć do niego m.in. zapisobierców czy też nabywców udziału w przedmiocie należącym do spadku.

Przeczytaj również: Zniesienie współwłasności

Przepis art. 680 k.p.c. wskazuje, że we wniosku o dział spadku należy powołać postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku albo zarejestrowany akt poświadczenia dziedziczenia. Moment otwarcia spadku bowiem nie doprowadza do ostatecznego nabycia spadku przez spadkobierców. Mają oni prawo spadek odrzucić, przyjąć go wprost lub z dobrodziejstwem inwentarza. Dopiero postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku lub zarejestrowany akt poświadczenia dziedziczenia sporządzony przez notariusza ostatecznie stwierdzają, kto jest spadkobiercą. Stanowią one zatem swoisty prejudykat postępowania o dział spadku, bez którego to postępowanie nie może się toczyć. Jeśli jednak spadkobiercy nie dopilnowali, aby nabycie spadku zostało stwierdzone przed sądem lub notariuszem, sąd działowy posiada kompetencję do wydania postanowienia w przedmiocie stwierdzenia nabycia spadku, gdyż pozwala mu na to art. 681 k.p.c. Istotnym jest, że takie odrębne postanowienie sąd wyda na samym początku postępowania działowego przed rozpoczęciem właściwego procedowania nad działem.

Warto dokonać spisu inwentarza

Choć sąd działowy z urzędu musi ustalić skład i wartość spadku ulegającego podziałowi (art. 684 k.p.c.), to warto przed złożeniem wniosku o dział spadku dokonać spisu inwentarza, który pozwoli przyspieszyć postępowanie działowe oraz zdecydowanie zmniejszy jego koszty. Jeśli nie został uprzednio dokonany spis inwentarza, we wniosku należy szczegółowo wskazać majątek, który ma być przedmiotem działu. W takich sytuacjach jednak istnieje ryzyko wystąpienia konfliktów między spadkobiercami co składu i wartości poszczególnych przedmiotów wchodzących w skład spadku.

Pamiętać należy, że przedmiotem postępowania działowego są jedynie aktywa spadku. Oznacza to, że działem spadku może być objęty wyłącznie stan czynny spadku. Podział długów spadkowych następuje z mocy samego prawa i jest on tylko skutkiem dokonania działu aktywów.

Właściwość sądu

Wniosek o dział spadku należy skierować do sądu rejonowego właściwego ze względu na ostatnie miejsce zamieszkania spadkodawcy, a jeżeli jego miejsca zamieszkania w Polsce nie da się ustalić, właściwy jest sąd miejsca, w którym znajduje się majątek spadkowy lub jego część. Jeśli powyższe podstawy nie występują, właściwy jest sąd rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy.

Opłata sądowa

Wniosek o dział spadku podlega opłacie stałej w wysokości 500 zł. Jeśli jednak wniosek zawiera zgodny projekt działu spadku, opłata wynosi 300 zł.

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

cropped-logo_-blog

 

Źródła:

– A. Stempniak, Postępowanie w sprawach o dział spadku. Komentarz oraz wzory pism procesowych i orzeczeń sądowych, Warszawa 2012,

– E. Gniewek, P. Machnikowski, Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2016

Poradniki, Prawo cywilne

Jak napisać dobry pozew?

dsc_0204
Jak napisać dobry pozew?

Wielu z Was, czytając nasze artykuły, zadaje sobie pytanie: „jak mam zastosować to wszystko w praktyce?”, a gdy przyjdzie do wejścia w spór sądowy: „jak przelać to na papier?”. Tym razem chcielibyśmy, na tyle, na ile pozwalają na to ramy blogowego artykułu, odpowiedzieć Wam na pytanie postawione w temacie.

Czym wobec tego jest dobry pozew? Pragmatycznie rzecz ujmując, to taki pozew, który pozwala „wygrać sprawę”. Nie zawsze jednak fakty, które na sprawę się składają, pozwalają ją wygrać – innymi słowy, zdarzają się takie sprawy, których nie jest w stanie wygrać nawet największa gwiazda sal sądowych. Jednak każdy, a nie tylko profesjonalny pełnomocnik, aplikant czy student prawa, powinien wiedzieć, jak napisać pismo inicjujące postępowanie sądowe tak, aby w oczach sądu jawiło się ono jako dobrze napisane pismo procesowe.

Od czego zacząć pisanie pozwu?

Załóżmy dla uproszczenia, że mówimy o procesie cywilnym, a zatem pismem inicjującym takie postępowanie będzie pozew. Nie chcemy w tym artykule opisywać wszystkich elementów pozwu, tj. na przykład tych, na które wskazuje art. 126 i art. 187 Kodeksu postępowania cywilnego, gdyż te elementy opisywaliśmy już w naszych wzorach pism procesowych (linki do wzorów można znaleźć tutaj). Oczywiście należy pamiętać o stronie formalnej pozwu, tj. o oznaczeniu sądu, stron, wskazaniu wartości przedmiotu sporu, o ile taka występuje, a także o poprawnym sformułowaniu petitum, czyli formalnej części pozwu, w której prezentujemy nasze wnioski i żądania. Te niezwykle formalne elementy nie są jednak tematem tego artykułu. Chcielibyśmy udzielić Wam kilku praktycznych rad, które pozwolą uczynić Wasze pozwy bardziej profesjonalnymi.

Ciężar dowodu

Po pierwsze należy pamiętać o tym, że zgodnie z art. 6 Kodeksu cywilnego, „ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne”. Jest to jeden z najważniejszych przepisów postępowania cywilnego, który – paradoksalnie – znajduje się w ustawie prawnomaterialnej czyli w Kodeksie cywilnym. Zgodnie ze starą rzymską paremią „da mihi factum, dabo tibi ius” („daj mi fakty, a dam ci prawo”), w pozwie powinniśmy udowodnić fakty, na które się powołujemy. Nie można opierać pozwu na gołosłownych twierdzeniach, tylko na twierdzeniach popartych dowodami. To na powodzie (z wyjątkiem sytuacji, gdy występują domniemania prawne przerzucające ciężar dowodu) spoczywa wykazanie faktów, na które się powołuje. Innymi słowy, należy szczególną wagę przywiązywać do wykazywania swoich twierdzeń przy pomocy wszelkich dostępnych dowodów, w szczególności dowodów z dokumentów oraz dowodów osobowych czyli z przesłuchania świadków, opinii biegłego czy też przesłuchania stron.

Wnioski dowodowe

Pamiętać przy tym należy, iż wszelkie dowody winne być już zgłoszone w pierwszym piśmie procesowym, a więc w pozwie. Choć obecnie nie mamy już do czynienia w postępowaniu cywilnym ze sztywną prekluzją dowodową, a z zasadą dyskrecjonalnej władzy sędziego, to jednak Kodeks postępowania cywilnego wyraźnie nakazuje powoływanie wszystkich twierdzeń i dowodów już w pozwie. Zgodnie bowiem z art. 207 § 3 k.p.c., „Sąd pomija spóźnione twierdzenia i dowody, chyba że strona uprawdopodobni, że nie zgłosiła ich w pozwie, odpowiedzi na pozew lub dalszym piśmie przygotowawczym bez swojej winy lub że uwzględnienie spóźnionych twierdzeń i dowodów nie spowoduje zwłoki w rozpoznaniu sprawy albo że występują inne wyjątkowe okoliczności”. Dyskrecjonalna władza sędziego polega więc na tym, że sąd może dopuścić spóźnione twierdzenia, o ile opóźnienie w ich powołaniu zostało odpowiednio uzasadnione jako spowodowane szczególnymi okolicznościami. Nie warto jednak ryzykować oddalenia wniosków dowodowych. Czasem należy przyjąć zasadę, że lepiej poczekać z wysłaniem pozwu do sądu jeszcze kilka dni i zebrać całościowo wszystkie dowody, aniżeli pospiesznie kierować pozew pozbawiony wszystkich dowodów, które były w danym momencie możliwe do powołania.

Przeczytaj również: Jak napisać dobrą apelację cywilną?

W jaki sposób zatem powołać dowody w pozwie? Istnieje kilka szkół wskazywania dowodów. Jedna z nich twierdzi, że w petitum można jedynie poprzestać na twierdzeniu „wnoszę o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów wskazanych w uzasadnieniu pozwu na okoliczności tam powołane”, a dopiero w uzasadnieniu należy pod każdym twierdzeniem wskazać dowód, jaki chcemy przeprowadzić wraz z powołaniem tezy dowodowej lub nawet bez tego powołania. Inna szkoła twierdzi, że w petitum należy oddzielnie wskazać jedynie dowody osobowe np. z przesłuchania świadków. Z kolei inna grupa praktyków twierdzi, że najlepiej już w petitum pozwu formalnie wskazać wszystkie dowody w punktach wraz z powołaniem tez dowodowych. Przychylamy się do tego ostatniego sposobu powoływania dowodów. Wielu z Was zapewne powie, że to niepotrzebna i żmudna praktyka sztucznie wydłużająca pismo procesowe, jednak wyraźnie sformułowanie wniosku dowodowego oraz precyzyjne, a przy tym w miarę szerokie określenie tezy dowodowej jest obowiązkiem strony, a nie sądu. To strona w kontradyktoryjnym procesie musi wskazać, jakie dowody oraz na jaką okoliczność chce przeprowadzić.

Jaki styl jest najlepszy?

W nawiązaniu do powyższej uwagi, należy wskazać na niezwykle ważną kwestię, o której często się zapomina – pozew piszemy do sądu i de facto dla sądu. To sąd rozstrzygnie naszą sprawę i orzeknie o słuszności lub braku słuszności naszych praw. Jeśli chcemy przekonać sąd do naszych racji, to nie możemy utrudniać sądowi rozpoznawania naszej sprawy. Piszmy więc  pozwy tak, jakbyśmy sami chcieli je czytać, będąc w roli sądu. Sąd zatem widząc sformułowaną naszą tezę dowodową już na wstępie, nie będzie miał trudności ze wskazaniem okoliczności, na którą będzie dopuszczać dany dowód – również dla nas na późniejszym etapie postępowania łatwiej będzie odnieść się do poszczególnych dowodów np. zadając pytania świadkom.

Jak sformułować żądanie?

Ponadto, należy mieć na uwadze, że nasze żądanie główne, czyli to, czego dochodzimy, również powinno być sformułowane w sposób jasny i precyzyjny tak, aby później nie była konieczna jego wielokrotna modyfikacja czy też uzupełnianie. Złotą zasadą jest formułowanie żądań tak, jak chcielibyśmy, aby brzmiała sentencja wyroku. Zatem – nieco upraszczając – jeśli chcemy, aby wyrok brzmiał: Sąd zasądza od pozwanego X na rzecz powoda Y kwotę 2.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia Z do dnia zapłaty, to formułujemy żądanie w taki sam sposób tj. „wnoszę o zasądzenie od pozwanego X na rzecz powoda Y kwoty 2.000 złotych wraz z ustawowymi odsetkami od dnia Z do dnia zapłaty”. Pozew ma zatem być niejako „lustrem” przyszłego wyroku.

Przeczytaj również: Jak napisać dobrą umowę?

Nie należy również zapominać o wniosku o zasądzenie kosztów procesu. Wniosek taki, co do zasady, winien sprowadzać się do żądania zasądzenia od pozwanego na rzecz powoda kosztów procesu. Najlepiej, aby był on już sformułowany w pozwie.

Pisać krótko czy rozwlekle?

W końcu pojawia się odwieczne pytanie: czy pozew powinien być długi czy krótki? Odpowiedź brzmi: pozew powinien być kompletny. Oznacza to, że jeśli mamy stan faktyczny, który jest niezwykle skomplikowany i mamy na poparcie naszych twierdzeń np. 30 dowodów, to siłą rzeczy nasz pozew będzie miał zapewne kilkanaście, o ile nie kilkadziesiąt stron. Z kolei w przypadku, gdy mamy do czynienia ze zwykłą sprawą o zapłatę, gdzie fakty są oczywiste, a dowody sprowadzają się jedynie do kilku dokumentów i przesłuchania stron, jesteśmy w stanie sporządzić pismo obejmujące dwie czy nawet jedną kartę papieru. Liczy się zatem jakość, a nie ilość.

Argumentacja prawna

Gdy uporamy się już z warstwą faktyczną, należy poprzeć nasze racje również argumentacją prawną. Tu warto korzystać z bogatego dorobku orzecznictwa i doktryny. Oczywiście nie piszmy doktoratu, jednak przywołanie np. tezy orzeczenia Sądu Najwyższego, która wzmacnia naszą argumentację, jest niezwykle pożądane i może pomóc nam przekonać sąd do naszych racji.

W końcu nie zapominajmy o warstwie językowej. Piszmy zwięźle i jasno. Nie warto powtarzać tego samego twierdzenia ubranego w różne słowa czy też tworzyć wielokrotnie złożonych, skomplikowanych zdań – to wcale nie wygląda mądrze, a wręcz przeciwnie. Jeśli nasze racje są zasadne, wystarczą krótkie i jasne twierdzenia, które, jeśli zostaną odpowiednio wykazane, będą nie do podważenia. Na sądzie nie zrobią wrażenia długie prawnicze wywody czy też wklejane w co drugim wersie paremie łacińskie. Piszmy przede wszystkim poprawnie po polsku, w sposób kulturalny, formalny i taki, który pozwoli sądowi na szybkie, ale zarazem gruntowne poznanie naszej sprawy.

To dopiero początek…

Finalnie, pamiętajmy, że pozew wszczyna postępowanie, a zatem jego złożenie nie jest czynnością, która kończy naszą rolę w sprawie. Ważnym jest to, w jaki sposób zachowamy się w dalszych etapach postępowania, np. przy składaniu dalszych pism, na rozprawie czy też przy przeprowadzaniu dowodów osobowych, jednak to już temat na osobny artykuł.

Przeczytaj również: Jak występować w sądzie?

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

cropped-logo_-blog

Poradniki, Prawo cywilne, Prawo nieruchomości

Poradnik: Jak zbudować dom? Część 3: umowa o roboty budowlane

W trzeciej i ostatniej części mini cyklu dotyczącej budowy domu chcielibyśmy przyjrzeć się umowie, dzięki której nasz wymarzony dom może w końcu powstać. Chodzi oczywiście o umowę o roboty budowlane, którą regulują przepisy art. 647 – 658 Kodeksu cywilnego.

Strony umowy o roboty budowlane – inwestor i wykonawca

Stronami umowy o roboty budowlane są inwestor i wykonawca. W roli inwestora obsadzić należy co do zasady osobę, która chce mieszkać w przyszłym domu, a wykonawcą jest osoba – najczęściej przedsiębiorca – który ten dom ma wybudować. Rzecz jasna stosowanie regulacji dotyczących umowy o roboty budowlane nie jest zależne od tego, czy którakolwiek ze stron tej umowy jest przedsiębiorcą, jednak zwykle inwestorzy zwracają się do profesjonalistów zajmujących się budową domów.

wood_worker_by_vishalpandya1991-d5zngs9.png
Jak zbudować dom? Umowa o roboty budowlane (Źródło obrazka)

Nie należy jednak zapominać, że stronami umowy o roboty budowlane mogą być również wykonawca i podwykonawcy. W myśl art. 6471 k.c. w umowie o roboty budowlane, która jest zawierana między inwestorem a wykonawcą, tj. generalnym wykonawcą, strony ustalają zakres robót, które wykonawca będzie wykonywał osobiście lub za pomocą podwykonawców. Poza tym do zawarcia przez wykonawcę umowy o roboty budowlane z podwykonawcą wymagana jest zgoda inwestora. Takie umowy z podwykonawcami powinny być zawarte na piśmie pod rygorem nieważności.

Przedmiot umowy o roboty budowlane

Pojawia się jednak pytanie: jaki jest tak naprawdę przedmiot umowy o roboty budowlane? Zawierając tę umowę, wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego umowie obiektu (w naszym przypadku domu jednorodzinnego), wykonanego zgodnie z projektem i zasadami wiedzy technicznej. Z kolei obowiązkiem inwestora jest przygotowanie robót, a w szczególności przekazanie terenu budowy i dostarczenie projektu oraz odebranie obiektu i zapłata umówionego wynagrodzenia. Pojęcie robót budowlanych jest zdefiniowane w art. 3 pkt 7 Prawa budowlanego, do którego odsyłamy. Z kolei ciężko zdefiniować pojęcie „obiektu”. Według komentatorów, chodzi tutaj o każdy obiekt, o którym mowa w art. 3 Prawa budowlanego.

W przeciwieństwie do umów o roboty budowlane zawieranych z podwykonawcami, umowa między inwestorem a wykonawcą powinna być stwierdzona pismem, jednakże tylko dla celów dowodowych, a więc w  przypadku sporu na gruncie umowy zawartej np. formie ustnej, niedopuszczalny będzie co do zasady dowód z przesłuchania stron i świadków.

Przeczytaj również poprzednie części minicyklu:

  1. Jak zbudować dom? Część 1: sprawdzenie i nabycie działki
  2. Jak zbudować dom? Część 2: zgłoszenie budowy organowi administracji

Wspomnieć należy, iż w przypadku zawarcia umowy z podwykonawcą, nie tylko wykonawca odpowiada za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy. Przepis art. 6471 § 5 k.c. wyraźnie wskazuje, że solidarną odpowiedzialność za zapłatę wynagrodzenia podwykonawcy ponoszą wykonawca oraz inwestor.

Konstrukcja umowa o roboty budowlane jest niezwykle szeroka, a poszczególne jej instytucje uregulowane w Kodeksie cywilnym są na tyle rozbudowane, że szczegółowe omówienie każdej z nich przekracza ramy tego artykułu. Nie wdając się zatem zbytnio w kwestie teoretyczne, należy wspomnieć o kilku najważniejszych instytucjach związanych z tą umową.

Gwarancja zapłaty

Nie sposób nie wspomnieć o tzw. gwarancji zapłaty czyli zabezpieczeniu terminowej zapłaty wynagrodzenia wykonawcy, które jest udzielane na zlecenie inwestora. Gwarancja może przybrać formę gwarancji bankowej lub ubezpieczeniowej, akredytywy bankowej lub poręczenia banku. Istotnym jest, że przepis prawa, tj. art. 6492 § 1 k.c., wprost zakazuje wyłączenia lub ograniczenia prawa wykonawcy do żądania od inwestora gwarancji zapłaty. W przypadku, gdyby inwestor chciał odstąpić od umowy z uwagi na to, że wykonawca zażądał gwarancji zapłaty, takie odstąpienie jest bezskuteczne z mocy samego prawa. Nieudzielenie przez inwestora gwarancji zapłaty na żądanie wykonawcy wywołuje daleko idące negatywne skutki dla inwestora. Wykonawca bowiem może odstąpić od umowy o roboty budowlane z winy inwestora ze skutkiem na dzień odstąpienia w sytuacji, gdy nie uzyska żądanej gwarancji zapłaty w wyznaczonym przez siebie terminie, jednak nie krótszym niż 45 dni. Co więcej, przepisy Kodeksu cywilnego traktują brak żądanej gwarancji zapłaty jako przeszkodę w wykonaniu robót budowlanych, która powstała z przyczyn dotyczących inwestora.

Przejęcie terenu budowy

Innym ważnym aspektem jest „przejęcie terenu budowy”.  Jeżeli inwestor zawarł z wykonawcą umowę na wykonanie wszystkich robót budowlanych koniecznych do powstania obiektu, wówczas po protokolarnym przejęciu terenu budowy od inwestora, wykonawca ponosi aż do chwili oddania obiektu odpowiedzialność na zasadach ogólnych (tj. na zasadzie winy) za szkody wynikłe na terenie budowy. Sformułowanie „protokolarnie” przyjęte przez ustawodawcę sugeruje, że konieczna jest tu forma pisemna.

Odpowiednie stosowanie przepisów dotyczących umowy o dzieło

Z uwagi na fakt, że umowa o roboty budowlane niejako „wywodzi się” z umowy o dzieło, przepis art. 656 k.c. odsyła do odpowiedniego stosowania przepisów dotyczących umowy o dzieło w zakresie:

– skutków opóźnienia się przez wykonawcę z rozpoczęciem robót lub wykończeniem obiektu albo wykonywania przez wykonawcę robót w sposób wadliwy lub sprzeczny z umową,

– rękojmi za wady wykonanego obiektu,

– uprawnienia inwestora do odstąpienia od umowy przed ukończeniem obiektu.

Pamiętać jednak należy, że wyżej wskazany przepis nie odsyła do umowy o dzieło w zakresie przedawnienia. Sąd Najwyższy w kilku swoich orzeczeniach przesądził już o tym, że do umowy o roboty budowlane zastosowanie ma przepis art. 118 k.c. Tym samym roszczenia z umowy o roboty budowlane przedawniają się po upływie 10 lat (lub 3 lat w przypadku, gdy związane są z prowadzeniem działalności gospodarczej).

Oczywiście zgodnie z zasadą swobody umów, strony umowy o roboty budowlane mogą ułożyć swój stosunek prawny dowolnie, o ile nie będzie to sprzeczne z przepisami prawa, zasadami współżycia społecznego oraz treścią i celem tego stosunku. W szczególności w szeregu umów o roboty budowlane spotyka się zapisy dotyczące kar umownych, prawa odstąpienia, sposobu i terminu odbioru, sposobu dostarczenia materiałów, sposobu i terminów zapłaty wynagrodzenia, prac dodatkowych, których konieczność może wystąpić w toku realizacji czy też gwarancji jakości i rękojmi.

Podsumowując, umowy o roboty budowlane niezwykle często mają rozbudowaną treść, która dostosowana jest do każdego indywidualnego przypadku oraz do potrzeb stron. Niezwykle istotnym jest rozpoznanie interesów stron i ich zabezpieczenie. Oprócz zabezpieczeń ustawowych (np. gwarancji zapłaty), warto pamiętać o zabezpieczeniach umownych, np. karach umownych czy określeniu prawa odstąpienia od umowy. Precyzyjne i jasne określenie takich elementów może okazać się szczególnie istotne w przypadku powstania ewentualnego sporu.

Ewa Rybarczyk, Daniel Rybarczyk

cropped-logo_-blog

Źródła:

– B. Lackoroński w: Kodeks cywilny. Komentarz pod red. K. Osajdy, Warszawa 2016,

– K. Zagrobelny w: Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka i P. Machnikowskiego, Warszawa 2016.

Prawo cywilne

Gwarancja a rękojmia

ArticleImage
Gwarancja a rękojmia (Źródło obrazka)

Na co dzień niejednokrotnie spotykamy się z pojęciem „gwarancji” i „rękojmi” przy różnego rodzaju zakupach i innych transakcjach. Wielokrotnie wydaje nam się, że pojęcia te są synonimiczne, jednak w rzeczywistością tak nie jest. Gwarancja i rękojmia to dwie odrębne instytucje prawa cywilnego, które różnią się w sposobie ich regulacji, a także możliwości powołania się na nie.

Rękojmia – definicja

Rękojmia przy sprzedaży, czyli po prostu „rękojmia za wady”, regulowana jest w art. 556 – 576 Kodeksu cywilnego. Przepis art. 556 k.c. wyraźnie wskazuje, że „sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia)”, a zatem odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi jest odpowiedzialnością ex lege tzn. ma swoje źródło uregulowania w ustawie. Sprzedawca wobec tego zawsze odpowiada w oparciu o rękojmię, która ma charakter absolutny tzn. jak wskazuje A. Kidyba, „sprzedawca nie może się z niej zwolnić, obciąża go ona niezależnie od tego, czy to on spowodował wadliwość rzeczy, czy ponosi w tym zakresie jakąkolwiek winę, a nawet czy w ogóle wiedział lub mógł wiedzieć o tym, że sprzedawana rzecz jest wadliwa”. W nawiązaniu do powyższego, należy jednak podkreślić, iż przepis art. 558 k.c. przewiduje możliwość modyfikacji odpowiedzialności z tytułu rękojmi. Zgodnie z § 1 zd. 1 wskazanego artykułu „strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć”. Niemniej jednak, gdy kupującym jest konsument ograniczenie lub wyłączenie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest dopuszczalne tylko w przypadkach określonych w przepisach szczególnych. Modyfikacja odpowiedzialności z art. 558 k.c. powinna zostać dokonana przez strony w umowie.

Gwarancja – definicja

Jeśli chodzi o gwarancję, należy wskazać, że przysługuje ona tylko wtedy, gdy gwarant złoży kupującemu oświadczenie gwarancyjne – wskazuje na to przepis art. 577 § 1 k.c. Gwarancja zatem, choć została uregulowana w ustawie, to nie ma charakteru bezwzględnego – konieczne jest bowiem podjęcie działania stron, w szczególności sprzedawcy, aby w danym stosunku zobowiązaniowym można było powołać się na gwarancję. Jak nadmienia K. Gudowski, podstawową funkcją gwarancji jakości jest zapewnienie kupującemu ochrony przed „zepsuciem się” przedmiotu objętego gwarancją oraz przed niewłaściwym funkcjonowaniem przedmiotu w związku pozostającym z jego wadliwością. Autor ten wskazuje, iż pojęcie wady fizycznej przy gwarancji nie jest takie samo jak pojęcie wady fizycznej przy rękojmi. Gwarancja ma bowiem na celu zapewnienie zdatności rzeczy do normalnego użytku, a nie chroni także wartości rynkowej rzeczy czy też jej estetyki, jak ma to miejsce przy rękojmi. Słusznie na to zwrócił również uwagę Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 30 listopada 1999 r. (sygn. akt I CKN 821/99).

Przeczytaj również: Kiedy można zwrócić towar do sklepu?

Pamiętać należy, iż treść gwarancji określana jest przez gwaranta indywidualnie. Należy przy tym wskazać, iż do zawarcia stosunku gwarancyjnego nie wystarczy jedynie umieszczenie w umowie postanowienia o udzieleniu gwarancji, ale konieczne jest przede wszystkim złożenie oświadczenia gwarancyjnego, zawierającego oznaczenie obowiązków gwaranta i uprawnień kupującego, w razie gdy rzecz sprzedana nie będzie miała właściwości określonych w tym oświadczeniu.

Obowiązki gwaranta

Zgodnie z art. 577 § 2 k.c. gwarant co do zasady ma trzy obowiązki gwarancyjne, tj.: obowiązek zwrotu zapłaconej ceny, obowiązek usunięcia wady rzeczy przez jej naprawę oraz obowiązek zapewnienia innych usług lub wymiany rzeczy przez dostarczenie rzeczy wolnej od wad. Pamiętać jednak należy, iż przepis ten, podobnie jak i niemalże wszystkie przepisy regulujące instytucję gwarancji jakości, ma charakter dyspozytywny, a więc może być modyfikowany przez strony w ramach zasady swobody umów.

Różne terminy

Odmienności zachodzące pomiędzy rękojmią i gwarancją dotyczą również terminów powoływania się na uprawnienia z nich wynikające. Po wejściu w życie ustawy z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, zmienił się przepis art. 568 § 1 k.c., zgodnie z którym obecnie sprzedawca ponosi odpowiedzialność z tytułu rękojmi,  jeżeli wada fizyczna zostanie stwierdzona przed upływem dwóch lat, a gdy chodzi o wady nieruchomości – przed upływem pięciu lat od dnia wydania rzeczy kupującemu. Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 5 sierpnia 2005 r. (sygn. akt II CK 28/05), przepis określający długość trwania odpowiedzialności z tytułu rękojmi ma charakter dyspozytywny, a zatem terminy te mogą być modyfikowane. Należy jednak pamiętać, na co zwraca uwagę M. Tulibacka, iż jeśli kupujący jest konsumentem, możliwości modyfikacji stają się ograniczone – zastosowanie znajdzie art. 558 § 1 zd. 2 k.c., według którego w transakcjach z konsumentami ograniczanie odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest możliwe jedynie, kiedy zezwalają na to przepisy szczególne.

W przypadku gwarancji, zgodnie z art. 577 § 4 k.c. okres, w którym można powołać się na gwarancję wynosi 2 lata od momentu wydania rzeczy, jednak strony mogą ten termin swobodnie modyfikować. Pamiętać ponadto należy, iż zgodnie z art. 581 k.c., że jeżeli przy wykonaniu swoich obowiązków gwarant dokonał wymiany rzeczy albo istotnych napraw rzeczy, termin gwarancji biegnie na nowo od momentu dostarczenia rzeczy wolnej od wad albo zwrócenia rzeczy naprawionej.

Niezależność gwarancji i rękojmi

W kontekście porównywania instytucji gwarancji i rękojmi nie można zapomnieć o regulacji art. 579 k.c. W § 1 tego artykułu ustawodawca wyraźnie przewidział, że można korzystać z uprawnień przysługujących z tytułu rękojmi niezależnie od uprawnień przysługujących z gwarancji. Działa to również w drugą stronę – art. 579 § 2 k.c. wskazuje, że skorzystanie przez kupującego z gwarancji nie wpływa na odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi. Kodeks cywilny przewiduje zatem dwa odrębne reżimy odpowiedzialności sprzedawcy i to do kupującego należy wybór, z którego z nich chce skorzystać. Zwrócić należy również uwagę na treść art. 579 § 3 k.c., według którego w razie wykonywania przez kupującego uprawnień z gwarancji bieg terminu do wykonania uprawnień z tytułu rękojmi ulega zawieszeniu.

W nawiązaniu do powyższego, nie można również zapominać, iż przy wyborze skorzystania z uprawnień przysługujących z gwarancji lub rękojmi, może dojść do ciekawych konfiguracji podmiotowych po stronie podmiotu odpowiedzialnego. Odpowiedzialnym z tytułu rękojmi jest bowiem zawsze sprzedawca, natomiast w przypadku gwarancji mówi się o odpowiedzialności gwaranta, którym może być sprzedawca lub producent. Odpowiedzialność tych podmiotów jednak nie będzie solidarna, gdyż nie istnieje przepis prawa, który taką solidarność by konstruował. M. Tulibacka wskazuje zatem, że sprzedawca i gwarant będą ponosić odpowiedzialność na zasadzie in solidum.

Ewa Kalinowska, Daniel Rybarczyk

logo_ blog

Źródła:

– M. Tulibacka w: Kodeks cywilny. Komentarz pod red. dr hab. Konrada Osajdy, Warszawa 2016,

– J. Jezioro w: Kodeks cywilny. Komentarz pod red. prof. dr hab. Edwarda Gniewka, prof. dr hab. Piotra Machnikowskiego, Warszawa 2016,

– R. Trzaskowski, C. Żuławska w: Kodeks cywilny. Komentarz. Księga Trzecia. Zobowiązania pod red. J. Gudowskiego, Warszawa 2013,

– Z. Gawlik w: Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania – część szczególna pod red. A. Kidyby, LEX 2014.