Aktualności

Poradniki, Prawo cywilne, Prawo gospodarcze

Skuteczna windykacja należności

Windykacja jest bardzo szerokim pojęciem i niejednokrotnie kojarzonym bardzo pejoratywnie. Zapewne bierze się to stąd, że wielu z nas ma jakiś dziwny lęk czy wstyd przed upominaniem się o swoje. Jeśli jednak prowadzimy swój biznes, to nasze dochody są jednym z najważniejszych czynników, które gwarantują rozwój firmy. Dlatego jeśli mamy do czynienia z dłużnikiem, który nie płaci, nie należy zwlekać, ale podjąć zaplanowane i skuteczne działania celem odzyskania swojej należności.

W naszej kancelarii praktycznie dla każdego Klienta – przedsiębiorcy prowadzimy lub prowadziliśmy działania windykacyjne. Strategia takiej windykacji opiera się na trzech zasadniczych filarach:

  1. Wszystko w oparciu o przepisy prawa i etyki
  2. Szybkość działań
  3. Sąd to ostateczność, ale czasem konieczna

Wszystko w oparciu o przepisy prawa i etyki

Windykacja nie może przybierać form niezgodnych z prawem, zasadami etyki czy też ogólnie przyjętymi zasadami współżycia społecznego. Jest oczywiste, że wierzycielowi należy się zaspokojenie jego roszczenia, jednak jeśli po drugiej stronie mamy kogoś nieuczciwego lub kogoś, kto nas ignoruje, to nie starajmy się być takim, jak on. Strategia windykacji stosowana przez naszą Kancelarię nigdy nie zakłada np. nachodzenia dłużników czy też nękania ich telefonami. Pamiętajmy, że radca prawny musi stosować się do zasad etyki radcy prawnego. Wszelkie działania radcy prawnego muszą zatem opierać się na wiążących go normach oraz przepisach powszechnie obowiązującego prawa. Wielu z wierzycieli niestety stara się na własną rękę stosować inne reguły odzyskiwania swoich długów przez co niejednokrotnie sami popadają w kłopoty związane z oskarżeniami o zniesławienie, pomówienie czy też naruszenie dóbr osobistych. Nie zalecamy stosowania takich sposobów, gdyż najczęściej – abstrahując od prawnego i etycznego aspektu – stanowią one drogę donikąd.

Szybkość działań

cropped-logo.pngDziałanie w oparciu o przepisy prawa i etyki nie oznacza opieszałości. W windykacji nie warto zwlekać. Jeśli ktoś nie płaci, to istnieje prawdopodobieństwo, że za chwilę ogłosi upadłość lub będzie podmiotem postępowanie sanacyjnego. A może, będąc świadomym ilości swoich długów, stara się ukryć majątek albo zbyć jego elementy na rzecz członków rodziny? Ukrywanie majątku nie jest sposobem na wyjście z długów, gdyż wierzyciel w takich sytuacjach zawsze dysponuje bronią w postaci tzw. skargi pauliańskiej, jednak angażowanie się w kolejne procesy sądowe na pewno nie przyspieszy windykacji długów.

Dlatego, jeśli widzimy, że nasz dłużnik nie płaci i nie zamierza zapłacić, od razu zaplanujmy działania i określmy terminy kolejnych etapów windykacji. Każdy tydzień zwłoki w ogólnym rozrachunku może okazać się zgubny w skutkach dla nas i naszego portfela. Dlatego od razu wystosujmy krótkie, jasne wezwanie do zapłaty. Jednocześnie sprawdźmy czy dłużnik nie ogłosił upadłości oraz (jeśli jest przedsiębiorcą) nadal jest aktywny w CEIDG lub KRS. Jeśli dłużnik podejmuje z nami korespondencję, która ewidentnie jest nakierowana na „kupienie czasu”, nie dajmy się wciągnąć w tę grę! Wtedy być może jedynym rozwiązaniem okaże się skierowanie sprawy do Sądu.

Sąd to ostateczność, ale czasem konieczna

Jeżeli działania przedsądowe i polubowne nie pomagają, należy skierować sprawę do Sądu. Niestety coraz więcej dłużników nie reaguje na przedsądowe wezwania do zapłaty i monity. Oczywiście przyczyny tego stanu rzeczy mogą być różne, często niezależne od samych dłużników. Zupełnie inną sytuacją jest, gdy dłużnik otwarcie przyznaje, że obecnie nie posiada środków finansowych na zaspokojenie wierzytelności. Wtedy ewentualnie można rozważyć odroczenie płatności albo zawarcie ugody i rozłożenie płatności na raty. Jednak milczenie bardzo często może świadczyć o próbie ugrania czasu. Wtedy rozwiązania sądowe mogą okazać się niezbędne. Pamiętajmy, że sprawy dotyczące zapłaty należności pieniężnych najczęściej rozstrzygane są w postępowaniu upominawczym poprzez wydanie przez Sąd nakazu zapłaty. Jeżeli dłużnik nie wniesie sprzeciwu od nakazu zapłaty w ustawowym terminie, nakaz zapłaty staje się prawomocny i można wystąpić o nadanie mu klauzuli wykonalności, a następnie rozpocząć działania egzekucyjne. Niech nie zniechęcają nas koszty postępowania oraz konieczność czekania na rozpoznanie sprawy. Pamiętajmy, że etap sądowy jest po prostu kolejnym etapem windykacji.

cropped-logo_-blog-1.jpg

Reklamy
Prawo gospodarcze

Tajemnica przedsiębiorstwa czy ochrona informacji poufnych?

Zawierając tzw. umowę o zachowanie poufności bardzo często mamy kłopot ze zredagowaniem pojęć i definicji. Wiele podobnych umów jest tworzonych niejako w oderwaniu od przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji oraz uregulowań tej ustawy dotyczących tajemnicy przedsiębiorstwa. Nie jest to błąd przekreślający samą ochronę poufności, jednak jeśli chcemy chronić nasze „informacje poufne” musimy mieć świadomość, gdzie znajduje się źródło ochrony tych informacji.

Otóż tym źródłem jest ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Przepisy art. 11 tej ustawy wprowadzają ochronę tajemnicy przedsiębiorstwa. Informacje objęte tą tajemnicą są zatem chronione już z mocy samego prawa (o ile dołożymy należytej staranności przy zapewnieniu ich poufności). Nawet jeśli w umowie o zachowaniu poufności nie odwołamy się do przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czy też w treści samej umowy nie padnie magiczne pojęcie „tajemnicy przedsiębiorstwa”, to wcale nie oznacza, że nasza umowa nadaje się do kosza. W przypadku sporu to Sąd oceni czy należycie chronimy naszą tajemnicę i czy zasługujemy na ochronę w oparciu o przepisy ustawy.

Logo JPG

Pamiętajmy również, że istnieje zasada swobody umów. Można umówić się o wszystko, o ile nie jest to sprzeczne z prawem, zasadami współżycia społecznego i naturze samego stosunku umownego. Jeśli zatem nasza umowa o zachowaniu poufności określa wyraźnie prawa i obowiązki stron, to jak najbardziej wiąże, nawet w oderwaniu od przepisów ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, choć każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie.

Jak się zatem najlepiej zabezpieczyć? Nasza umowa powinna jak najszerzej chronić informacje niejawne, ale nie stronić od odniesienia się do przepisów ustawowych. W końcu sama definicja tajemnicy przedsiębiorstwa, którą analizowaliśmy w poprzednich artykułach, wymaga dołożenia należytej staranności przy podejmowaniu ochrony poufności. Jeśli zatem połączymy naszą świadomość rozwiązań ustawowych z zapewnieniem tej ochrony w postaci dobrze skonstruowanej umowy, z pewnością nasz poziom bezpieczeństwa wzrośnie. W treści samej umowy zatem nie unikajmy odniesień do tajemnicy przedsiębiorstwa i jej definicji. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, abyśmy (w ramach swobody umów) dodali coś od siebie. Najważniejsze jest dokładne określenie zakresu poufności tj. jakie informacje uznajemy za poufne. Oczywiście nie mamy tutaj pełnej dowolności, gdyż nie możemy np. uznać za poufne danych, które są publicznie dostępne. Opracowanie, choćby przykładowej, listy takich informacji na pewno pozwoli sprecyzować zakres poufności i pozwoli uniknąć wątpliwości interpretacyjnych.

Podsumowując: pojęcie „informacji poufnych” nie jest pojęciem ustawowym. Pojęciem ustawowym jest natomiast „tajemnica przedsiębiorstwa”. Oba pojęcia nie zawsze muszą być ze sobą całkowicie tożsame, ale niejednokrotnie ich zakres przedmiotowy się pokrywa. W sporządzaniu umów o zachowaniu poufności pamiętajmy jednak o przepisach ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, gdyż mogą one nam pomóc w dobrym zredagowaniu umów i zabezpieczeniu swoich informacji niejawnych.

cropped-logo_-blog-1.jpg

Prawo gospodarcze

Zwyczajne zgromadzenie wspólników – także w trybie obiegowym

Zwyczajne zgromadzenie wspólników powinno odbyć się w terminie sześciu miesięcy po upływie każdego roku obrotowego, a przedmiotem obrad zwyczajnego zgromadzenia wspólników powinno być:

1)  rozpatrzenie i zatwierdzenie sprawozdania zarządu z działalności spółki oraz sprawozdania finansowego za ubiegły rok obrotowy;

2)  powzięcie uchwały o podziale zysku albo pokryciu straty, jeżeli zgodnie z art. 191 § 2 ksh sprawy te nie zostały wyłączone spod kompetencji zgromadzenia wspólników;

3)  udzielenie członkom organów spółki absolutorium z wykonania przez nich obowiązków.

Dotychczas podjęcie uchwał w/w sprawach wymagało uprzedniego wspólnego rozpatrzenia tych spraw (o których mowa w art. 231 § 2 ksh) przez zgromadzenie. Do 1 marca 2019 r. obowiązywał bowiem zakaz rozstrzygania o sprawach pozostających wyłącznie w kompetencji zwyczajnego zgromadzenia wspólników poza zgromadzeniem (art. 231 § 4 ksh w brzmieniu przed nowelizacją).

Natomiast od 1 marca 2019 r. zwyczajne zgromadzenia dotyczące podejmowania uchwał również będą mogą odbywać się w tzw. trybie obiegowym, jeżeli:

  • wszyscy wspólnicy wyrażą na piśmie zgodę na postanowienie, które ma być powzięte albo
  • wszyscy wspólnicy wyrażą na piśmie zgodę na głosowanie pisemne.

Na podstawie art. 18 pkt 7 ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym z dnia 9 listopada 2018 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 2244) został uchylony art. 231 § 4 ksh. Oznacza to, że został zniesiony zakaz podejmowania uchwał w trybie obiegowym na zwyczajnym zgromadzeniu. Jednakże, zgodnie z treścią art. 227 § 2 ksh, skorzystanie z trybu obiegowego będzie wymagało zgody wszystkich wspólników.

cropped-logo_-blog.jpg

 

Poradniki, Prawo gospodarcze

Jak ochronić tajemnicę przedsiębiorstwa przed nieuczciwymi pracownikami?

W jednym z ostatnich wpisów poruszyliśmy bardzo ogólnie temat tajemnicy przedsiębiorstwa. Ta tematyka jest niezwykle obszerna, mimo że przepisy ją regulujące wydają się dosyć lakoniczne (choć ostatnia nowelizacja ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nieco skomplikowała dotychczasowe regulacje i wprowadziła konieczność nowego podejścia do tajemnicy przedsiębiorstwa).

W tym wpisie nie chcemy jednak skupiać się na analizie poszczególnych elementów definicji tajemnicy przedsiębiorstwa, czasie trwania nakazu poufności czy też różnych poglądach doktryny i orzecznictwa. Skupmy się na praktyce.

Każdy przedsiębiorca, który zatrudnia pracowników musi wiedzieć, że zawsze istnieje ryzyko wycieku danych objętych tajemnicą przedsiębiorstwa. Taki wyciek może być zarówno efektem działań lub zaniechań obecnych pracowników, jak też i nieuczciwych zachowań byłych pracowników. Najczęściej do naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa dochodzi przez osoby, z którymi zakończyliśmy już współpracę. Bardzo często byli pracownicy zakładają swoją własną działalność gospodarczą o podobnych profilu do byłego pracodawcy albo zatrudniają się u pracodawcy – konkurenta. Zatrudnienie u konkurenta nie jest niedopuszczalne (chyba, że byłego pracownika wiąże umowa o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy) a bardzo często wynika po prostu z tego, że nasi pracownicy posiadają wiedzę i doświadczenie w danej branży i chcą kontynuować swoją karierę w takim samym segmencie gospodarczym. Nie oznacza to jednak, że w swoich zachowaniach mogą sobie pozwolić na całkowitą dowolność. Nie bez powodu z roku na rok w naszym kraju wzrasta świadomość przedsiębiorców i pracowników odnośnie tego, czym jest tajemnica przedsiębiorstwa i jak dużą wagę należy przywiązywać do jej ochrony. Mimo to, wielu byłych pracowników, mając świadomość, że w trakcie trwania zatrudnienia u byłych pracodawców mieli dostęp do informacji objętych tajemnicą przedsiębiorstwa, ujawnia lub wykorzystuje tę tajemnicę, myśląc, że nikt nie będzie w stanie udowodnić im winy. Takie myślenie może być jednak zgubne.

Oczywiście, procesy o naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa przeciwko byłym pracownikom bardzo często są trudne dowodowo dla każdej ze stron, w szczególności dla byłego pracodawcy – powoda. Nie zmienia to jednak faktu, że w postępowaniu cywilnym nie ma zamkniętego katalogu dowodów, a dowodem jest każdy fakt mający istotne znaczenie dla sprawy. Dlatego jeśli chcemy być przygotowani na ewentualny proces przeciwko byłemu nieuczciwemu pracownikowi, musimy przede wszystkim postawić na profilaktykę. Profilaktyka w tym przypadku oznacza wprowadzenie stosownych i starannych procedur, które umożliwią zarówno ochronę naszej tajemnicy na bieżąco, jak też pozwolą nam zgromadzić materiał dowodowy na wypadek ewentualnego sporu sądowego.

Podstawą jest na pewno określenie, co tak naprawdę stanowi tajemnicę przedsiębiorstwa w naszym przypadku. Przypomnijmy sobie definicję tajemnicy przedsiębiorstwa z art. 11 ust. 2 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:

Przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności”.

Ustawa nie zawiera katalogu informacji, które stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa. Nie byłoby to zresztą technicznie możliwe. Każda branża, a nawet każde przedsiębiorstwo ma swoją specyfikę działalności – w jednym przedsiębiorstwie jakaś informacja będzie stanowiła tajemnicę, a w drugim już nie. Ponadto szybki rozwój techniki i innowacje gospodarcze oraz marketingowe sprawiają, że jakakolwiek ustalona z góry lista danych objętych tajemnicą przedsiębiorstwa ulegałaby ciągłej dezaktualizacji.

Dla przykładu, posiłkując się dorobkiem orzecznictwa, można wymienić kilka przykładów informacji, które mogą stanowić tajemnicę przedsiębiorstwa: treści umów handlowych, know – how, listy (bazy) klientów, dane klientów, dane dostawców, metody marketingowe, metody pozyskiwania klientów, prawa autorskie, przebieg negocjacji biznesowych, stan finansów przedsiębiorstwa, plany rozwoju przedsiębiorstwa, stosowane ceny transakcyjne czy też stosowane rabaty.

Należy jednak pamiętać, że aby jakakolwiek informacja mogła zostać uznana za tajemnicę przedsiębiorstwa, musi mieć ona charakter niejawny, tj. nie może być dostępna dla szerokiego grona odbiorców, w tym dla osób zwykle zajmujących się tym rodzajem informacji. Jeśli zatem mamy ustalone jakieś plany rozwoju naszego przedsiębiorstwa, ale chwalimy się nimi na stronie internetowej firmy, wtedy takie plany nie mogą być objęte tajemnicą przedsiębiorstwa. Z drugiej strony – jeżeli posiadamy listę klientów zgromadzoną w systemach informatycznych zabezpieczonych hasłem, która jest naszym tworem i zawiera uszeregowane dane, które pozwalają nam utrzymywać stałe kontakty z klientami i ich obsługiwać, wtedy może być ona uznana za tajemnicę przedsiębiorstwa, o ile dbamy o niejawność tej listy. Niejawność danych jest zatem kluczowym aspektem przy ocenie czy mamy do czynienia z tajemnicą przedsiębiorstwa czy też nie. Dbanie o niejawność informacji jest jednym z podstawowych obowiązków przedsiębiorcy. Zabezpieczenia i ograniczenia dostępności informacji powinny mieć zarówno charakter techniczny, jak i formalny. Powinniśmy stosować nie tylko faktyczną i rzeczywistą ochronę danych (hasła dostępu, zamykane pomieszczenia, gradacja dostępności danych), ale również odbierać od pracowników stosowne oświadczenia, zawierać szczegółowe umówy o zachowanie poufności i wprowadzać regulaminy poufności.

Wskazane wyżej wymogi są istotne nie tylko z punktu widzenia konieczności zapewnienia niejawności, ale też ze względu na spełnienie ustawowych wymogów dochowania należytej staranności w celu utrzymania informacji w poufności. Sam ustawodawca zatem nakłada na przedsiębiorcę obowiązek podjęcia wszelkich dostępnych działań w celu ochrony swojej tajemnicy przedsiębiorstwa. W razie sporu sądowego należy zatem dysponować stosownymi dowodami, które pozwolą nam wykazać, że dochowaliśmy należytej staranności przy utrzymaniu poufności informacji.

Co jeśli dojdzie już do naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa? Nasza reakcja powinna być natychmiastowa. Nie powinniśmy pozostawiać naruszenia tajemnicy bez odzewu. Zacznijmy od wezwania do zaniechania dokonywania naruszeń, a jeśli to nie pomoże – skierujmy sprawę do sądu. Przygotujmy się jednak na trudną batalię, gdyż tego typu sprawy – jako sprawy trudne dowodowo – wymagają przeprowadzenia szczegółowego postępowania dowodowego, w którym potrzebne będą nie tylko dowody z dokumentów, ale bardzo często przydadzą się zeznania świadków (innych pracowników, klientów itd.), opinie biegłych (np. z zakresu informatyki śledczej, rachunkowości, reklamy) czy też dowody z innych dokumentów (nagrań rozmów, zdjęcia itd.). Zanim wytoczmy powództwo, solidnie przygotujmy się pod względem dowodowym i opracujmy strategię działania procesowego. Jeśli mamy do czynienia z byłym pracownikiem, który zatrudnił się u kogoś innego, rozważmy pozwanie pracownika i jego nowego pracodawcy (jeżeli skorzystał on z ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa przez nielojalnego pracownika). Warto od początku w pozwie podkreślić, że pracownik, naruszając tajemnicę przedsiębiorstwa, działał z winy umyślnej – wtedy unikniemy zarzutu, że za szkodę wyrządzoną przez byłego pracownika odpowiada jego obecny pracodawca.

Walka z nielojalnym pracownikiem to niezwykle skomplikowany temat – zarówno pod względem dowodowym, jak i prawnym. Dorobek orzecznictwa dotyczący tajemnicy przedsiębiorstwa jest dosyć obszerny, choć i tak nadal zbyt skromny. Pracodawcy niestety bardzo rzadko myślą o ochronie swojej tajemnicy, a gdy mleko się już wyleje, nagle okazuje się, że brak jest podstaw do ochrony interesów przedsiębiorstwa. Dlatego bądźmy mądrzy przed szkodą.

cropped-logo_-blog.jpg

Prawo autorskie, Prawo gospodarcze

Forma umowy o przeniesienie majątkowych praw autorskich

Forma pisemna od rygorem nieważności! W sumie na tym mógłby skończyć się ten wpis, ale nawet w tak jasnym nakazie znajduje się drugie dno.

Dla formalności – przepis art. 53 ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych mówi: „Umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności”. Krótko mówiąc: jeśli zawarto umowę o przeniesienie majątkowych praw autorskich np. formie ustnej lub dokumentowej, taka umowa jest nieważna i nie dochodzi do przeniesienie tych praw.

Czy jednak da się coś uratować? Przecież niedochowanie formy pisemnej oznacza, że należy zwrócić sobie wszystkie świadczenia, w tym np. wynagrodzenie. Część doktryny dopuszcza konwersję nieważnej (ze względu na niedochowanie formy) umowy o przeniesienie majątkowych praw autorskich na umowę licencji niewyłącznej obejmującej ten sam zakres praw. Należy bowiem pamiętać, że umowa licencji niewyłącznej dla swojej ważności nie wymaga zachowania formy pisemnej, a zatem można być zawarta w dowolnej formie, w tym ustnie (choć nie zalecamy takiej praktyki ze względu na ewentualne wymogi dowodowe w procesie). Taka konwersja nie jest jednak automatyczna. Za każdym razem należy ustalić czy w ogóle możliwa jest konwersja nieważnej umowy przenoszącej majątkowe prawa autorskie na umowę licencji niewyłącznej. Niezbędna będzie każdorazowa analiza danego przypadku i dokładne ustalenie, czy umowa przynajmniej w jakimś stopniu realizuje cel, który strony chciały osiągnąć. Zawsze konieczne zatem będzie zbadanie treści oświadczeń woli stron i ich zamierzeń, a to niejednokrotnie może wymagać żmudnego procesu dowodowego. Dlatego też dochowanie zwykłej formy pisemnej przy umowie o przeniesienie majątkowych praw autorskich jest wymogiem niezbędnym i nie należy zastępować tej formy innymi formami o mniejszych wymaganiach np. skanami lub wiadomościami mailowymi.

cropped-logo_-blog.jpg

Prawo gospodarcze

Ochrona tajemnicy przedsiębiorstwa

Prowadzenie własnego biznesu to przyjemność, ale i ryzyko. Wiele przedsiębiorców w swojej działalności posługuje się danymi, które nie powinny być dostępne dla szerokiego grona odbiorców, innymi słowy – danymi, które są objęte tajemnicą przedsiębiorstwa.

Nie sposób jednak zacząć w ogóle podchodzić do tematu tajemnicy przedsiębiorstwa bez jego definicji. Przepis art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji mówi: „Przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, które jako całość lub w szczególnym zestawieniu i zbiorze ich elementów nie są powszechnie znane osobom zwykle zajmującym się tym rodzajem informacji albo nie są łatwo dostępne dla takich osób, o ile uprawniony do korzystania z informacji lub rozporządzania nimi podjął, przy zachowaniu należytej staranności, działania w celu utrzymania ich w poufności”.

Definicja jest nieco skomplikowana i niestety nie sposób odczytać wielu jej elementów bez znajomości praktyki stosowania prawa, orzecznictwa i poglądów literatury. Oczywiście powszechnie przyjmuje się szeroki zakres stosowania tej definicji, a zatem zawsze będą istniały jakieś (słabe lub silniejsze argumenty) za przyjęciem, że dana informacja jest objętą tajemnicą przedsiębiorstwa. Nie można jednak popadać w skrajności np. wiedza naszych pracowników zdobyta podczas zatrudnienia nie stanowi tajemnicy naszego przedsiębiorstwa. Najważniejszym elementem definicji tajemnicy przedsiębiorstwa jest brak powszechnej znajomości danych objętych tajemnicą. Jeżeli jakaś informacja jest powszechnie znana np. w mediach lub w stosowanej przez nas reklamie, to nie stanowi ona tajemnicy przedsiębiorstwa. Z drugiej strony w orzecznictwie przyjmuje się, że znajomość danych informacji w ograniczeniu do wyznaczonego kręgu osób (np. zespołu pracowników) nie odejmuje tej informacji statusu tajemnicy przedsiębiorstwa.

Końcowa część definicji to już pole do popisu dla przedsiębiorców i ich prawników. Obecnie ustawa przewiduje wyższy poziom staranności („zachowanie należytej staranności) przy ochronie tajemnicy, tj. przy podjęciu działań w celu utrzymania w poufności informacji. Ustawa nie wymienia katalogu czy choćby przykładów takich działań. Należy jednak zwrócić uwagę, że proste regulaminy dotyczące zachowania w tajemnicy informacji wykorzystywanych w przedsiębiorstwie, do którego pracownicy zobowiązują się stosować, mogą być niewystarczające. Zaleca się zatem rewizję swoich systemów i struktur ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa i wdrożenie odpowiednich rozwiązań oraz procedur. Dla przykładu należałoby przyjąć podpisywanie z pracownikami (przynajmniej tymi, którzy mają szeroki dostęp do tajemnicy przedsiębiorstwa) umów o zachowanie poufności. Redakcja i treść takich umów to również ważna kwestia – umowy nie mogą przewidywać ogólnego obowiązku zachowania tajemnicy bez jej zindywidualizowania i określenia w danym przypadku. Ponadto należałoby pomyśleć o technicznych sposobach ochrony tajemnicy – zarówno w przestrzeni fizycznej, jak i w systemach informatycznych. Czasami te rozwiązania mogą być zbieżne z wdrożonymi procedurami dostosowującymi działalność gospodarczą do wymagań RODO.

Sposoby ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa mogą być różne w zależności od branży i sposobu prowadzenia działalności gospodarczej, ale na pewno należy o nie zadbać, aby w razie sporu móc wykazać, że dana informacja była dostatecznie chroniona i że przywiązywano wagę do tego, aby nie ujawniać jej szerszemu gronu odbiorców.

cropped-logo_-blog.jpg

Poradniki, Prawo autorskie, Prawo gospodarcze

Moment przejścia praw autorskich

Moment, w którym dochodzi do przejścia autorskich praw majątkowych jest jednym z najważniejszych problemów do rozstrzygnięcia przy konstruowaniu umów prawnoautorskich.

Przepis art. 64 ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych określa ten moment jako „przyjęcie” utworu, jednak ta regulacja ma charakter względnie obowiązujący, a zatem moment przejścia autorskich praw majątkowych może być uregulowany w umowie w inny sposób. Warto zatem każdorazowo zastanowić się, jakie są interesy twórcy lub nabywcy praw.

Dla twórcy oczywiście najkorzystniejszym momentem przejścia praw będzie moment zapłaty wynagrodzenia – bez zapłaty nie dojdzie do przejścia autorskich praw majątkowych, co uniemożliwi ich wykonywanie i korzystanie z utworu przez nabywcę.

Z kolei w przypadku nabywcy, najlepiej gdyby doszło do przejścia praw jak najwcześniej. Możliwe jest nawet  określenie tej chwili już w momencie ustalenia (powstania) utworu. W takiej sytuacji najlepiej dla nabywcy zabezpieczyć się także pod kątem zobowiązania twórcy do usunięcia ewentualnych wad utworu. Przepisy ustawy o Prawie autorskim i prawach pokrewnych wprawdzie przewidują przepisy również w tym przedmiocie, jednak warto doprecyzować obowiązki twórcy odnośnie wad utworu w samej umowie.

Istnieje ponadto możliwość wyboru bardziej „neutralnych” dla obu stron momentów przejścia majątkowych praw autorskich np. wydanie utworu czy też jego przyjęcie (tak jak w ustawie). Nie ulega jednak wątpliwości, że dobrze sporządzona umowa o przeniesienie autorskich praw majątkowych powinna precyzyjnie wskazywać ten moment, aby nie wprowadzać między stronami wątpliwości interpretacyjnych.

cropped-logo_-blog.jpg